środa, 11 maja 2011

'' Śmierć letnią porą'' Mons Kallentoft

Drugie spotkanie z tym pisarzem. Jego cechą charakterystyczną jest tworzenie enigmatycznego klimatu, chłodnego nastroju, daje głos zamordowanym ofiarom, który unosi się nad ziemią, szczypta emocji, zapach Skandynawii. Atmosfera tych książek sprawia, że czyta się szybko, choć to grube powieści, właściwie się je połyka.

Na pewno nie poleciłabym '' Ofiary w środku zimy'' oraz ''Śmierci letnią porą'' ludziom, którzy mają potrzebę główkowania co do zagadki, upajania się inteligentnie stworzonymi zasadzkami przez autora. Tu tego nie ma. Ale ja osobiście to lubię, bo wyrzywam się w tej materii czytając Agathę Christie, pudłując za każdym razem, a do tej pory zgaduje tylko mój mąż i blogowa Rosemary - chyba,że jest was więcej, to się pochwalcie:)
Więc dla przyjemności i nastroju gustuję w twórczości Mons Kallentoft'a. Tym razem w spieczonym słońcem Szwecji ktoś morduje młode dziewczynki...Niewybrednym wielbicielom skandynawskiej literatury utrzymanej w tajemniczej atmosferze na pewno się spodoba.

12 komentarzy:

  1. Długo zastanawiałam się nad tym czy warto przeczytać tę książkę. Po tej recenzji chyba się w końcu skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. hej ja zgadłam u Christie kto jest mordercą, tyle że morderców w tej książce było dwóch.... czyli było 1:1 - zremisowałam z Agatą ;))
    o w/w autorze nie słyszałam, tymczasem czytam Zafona 'Grę Aniołów'

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznaję, że mi obie książki się podobały, choć w przypadku kryminałów jakoś specjalnie wybredna nie jestem:). Czyta się rewelacyjnie. pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Lezy u mnie na półce i wciąz nie mogę się za nią zabrać..

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety po nieudanej próbie z "Ofiarą w środku zimy" chęć na tego pisarza mi przeszła :( Ja akurat jestem totalną nogą w typowaniu morderców w kryminałach w ogóle, ale jak uda mi się dobrze obstawić to jaka ja wtedy jestem z siebie dumna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. W takim razie chyba polubię tego pana:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bluedress: ''Cień wiatru'' i ''gra Anioła'' ciągle nietknięte na mojej półce...moze wkrótce

    OdpowiedzUsuń
  8. kasandra_85: ja tez nie wybredna co do kryminałów...zato do powieści czytadeł dla kobiet- potwornie jestem wymagająca i wybredna.

    OdpowiedzUsuń
  9. sylvia: ja też noga do zgadywania, więc lubię tego szweckiego pisarza bo tu łatwiej zgadnąć...hihihi

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja tam tą serię bardzo, ale to bardzo lubię. nie wiem może, to zasługa samej postaci Malin, ale mnie bierze ;) ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka mi się podobała i miło ją wspominam:))
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń