poniedziałek, 30 maja 2011

''Dom Duchów'' Isabel Allende

Kiedy miałam trzynaście lat, obejrzałam film ''Dom duchów''. Nie wiedziałam, że to na kanwie słynnej książki. Wrażenie było tak silne, iż spać w nocy nie mogłam a jedna scena utkwiła mi tak mocno w zakamarkach pamięci, że pomimo mijających lat i nie myślenia kompletnie o filmie- tę scenę mogłam otworzyć w swojej głowie od razu i za każdym razem: Rodzinna wieczerza. Nagle w pokoju robi się zimno, gaśnie świeca, otwierają się drzwi, wchodzi wygnana siostra( jej duch), sunie powoli,z kamiennym wyrazem twarzy, ale zdecydowanie, w stronę bratowej. Całuje ją i milcząc odchodzi...Kilka godzin póżniej rodzina dowiaduje się, że wygnana siosta umarła...
Myślę, że opowieść o rodzinie Estebana Trueby, o losach kilku pokoleń kobiet robi tak ogromne wrażenie, gdyż uzmysławia nam, iż każda rodzina, niezależnie od kraju i realiów, ma swoje specyficzne zasady, tradycje i sekrety. W niektórych rodzinach kobiety mają olbrzymią intuicję, prorocze sny. W każdej są dramaty, wstydliwe wydarzenia i chwile wyjątkowo piękne.Wszystko o tej ksiażce już napisano, ją trzeba zwyczajnie przeczytać by poczuć ten malowniczy, przejmujący klimat ludzkich i życiowych zdarzeń osnuty nutą tajemniczości w ciekawych czasach...

Isabel Allende dopisałam do mojej malutkiej, liczącej zaledwie kilka nazwisk listy pod tytułem '' przeczytać wszystko, co wyszło z pod ich pióra''. Te pierwsze spotkanie z pisarką było genialnym doświadczeniem i chcę wiecej, więcej...ta pani pisze obłędnie.

A swoją drogą, jak ja bym chciała przeczytać w takich klimatach polską powieść. W której nie chodzi o jezioro nad domem, gdzie wszystkie wiejskie klimaty są nieważnym dodatkiem, a z książki aż bucha od portretów ludzkiej natury i zakamarków naszych dusz...znacie taką?

35 komentarzy:

  1. Ja również dodałem do listy, nie można inaczej po takiej pięknej recenzji :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj jest tyle pięknych książek do przeczytania, tyle pięknych filmów. Nie nadążam. Jakaś taka zachłanność we mnie jest. Chciałabym jak najwięcej i jak najszybciej ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. karolka: nie zdążymy nigdy. Ale to piękne ''chcieć'':)

    OdpowiedzUsuń
  4. Również pierwszy raz spotkałam się z jej twórczością - czytam akurat "Podmorską wyspę" i ...zakochałam się. Allende pisze tak, jak ja chcę czytać. Cudowna proza:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Molly: zgadzam się. Pisze niesamowicie.

    OdpowiedzUsuń
  6. to dlaczego nie chciałaś ode mnie pożyczyć dwóch kolejnych?

    OdpowiedzUsuń
  7. kasia.eire: ...bo w drodze były do mnie z merlina dwa wielkie stosy, miałam wyżuty sumienia że się nie powstrzymałam więc jeszcze pożyczać od ciebie? ale jak tylko wyszłam z twojego domu, od razu żałowałam paskudnie i ogromnie, że nie pozyczyłam...ehhhh

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam, choć już dawno temu i również podzielam Twoja opinię. Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Brzmi interesująco. Może przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwsze, co przyszło mi na myśl to "prawiek i inne czasy" Olgi Tokarczuk, z pewnością nie jest to powieść na poziomie Allende, aczkolwiek są pokolenia, tajemnice i wnikanie w dusze bohaterów :) Swoją drogą, bardzo ciekawi mnie kto poza Isabelle znajduje się na Twojej liście ''przeczytać wszystko, co wyszło z pod ich pióra''. Mogłabyś zdradzić? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Vanilla: nie wie czy komuś nie podobała się ta ksiażka:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kasia: Doris Lessing, Ian McEwan, Majgull Axelsson, Isabel Allende, Cecelia Ahern, Agatha Christie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kasia: co do Tokarczuk- mam z nią problem...zaczełam przygode od ''gra na bębęnkach'' i strasznie nie zniechęciła, nie czuję jej wrażliwości pisarskiej, ale pdoejmę na pewno drugie podejście, i chyba wezmę się za to co poleciłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja się podpisuję pod polecanką Kasi, "Prawiek" to rewelacyjna książka, bardzo klimatyczna, a przy tym - zupełnie inne doświadczenie czytelnicze niż "Gra na wielu bębenkach", która, nawiasem mówiąc, u mnie też nie wzbudziła dzikiego entuzjazmu. A "Prawiek" wzbudził. Co do Allende - nic jeszcze nie czytałam, ale u mnie jest na liście pod tytułem "bardzo, bardzo chcę", więc pewnie wkrótce sama się przekonam, czy warto. Planuję zacząć od "Domu duchów" właśnie lub od "Ewy Luny". Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wciąż szukam takiej polskiej powieści, ale chyba najbliżej jest Tokarczuk, tak jak napisały Kasia i naia. Ja polecam również "Dom dzienny, dom nocny". A "Dom duchów" mam na półce i tak się cieszę:))

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam tę książkę na półce,ale starsze wydanie chyba,bo okładki się różnią.Jeszcze nie czytałam,sama nie wiem dlaczego.Film oglądałam,zrobił na mnie niesamowite wrażenie.
    A już na blogach pojawiają się recenzje nowej powieści "Podmorska wyspa".

    OdpowiedzUsuń
  17. Evita: tez zauwazylam, i bardzo chce przeczytac..:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mnie również ta książka zachwyciła :) I podobnie jak Ty, mam zamiar przeczytać wszystkie pozycje Allende.

    OdpowiedzUsuń
  19. Glenn Close w tej scenie z filmu jest genialna, także zapadła mi w pamięć :) Uwielbiam klimat w jakim napisany jest "Dom duchów", jedyny i niepowtarzalny :)

    OdpowiedzUsuń
  20. muszę muszę muszę coś Jej przeczytać! od razu dodaję do "chcę przeczytać"!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie czytałam jeszcze tej autorki, ale po przeczytaniu tych wszystkich pozytywnych opinii i ja nabrałam apetytu na Allende. Będąc kilka dni temu w bibliotece, wypożyczyłam właśnie "Dom duchów", więc chętnie porównam opinie :) JUż sie nie mogę doczekać lektury tym bardziej, że piszesz iż autorka jest jedną z kilku, któych wszystkie dzieła chcesz przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  22. Scena którą opisujesz zachęca jeszcze bardziej do lektury.

    OdpowiedzUsuń
  23. No jesli ci się podobał "Dom duchów" to zdecydowanie powinnaś tego Marqueza i "Sto lat samotności" przeczytać :) Obawiam się jedynie że ta książka Allende jest najlepsza (moim zdaniem), reszta gorsza lub lepsza, ale już nie taka. Polecam inne jej książki związane z "Domem...": "Córka fortuny" oraz "Portret w sepii".

    OdpowiedzUsuń
  24. O, o, też mam Allende na takiej liście - obowiązkowo należy ją czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Isabelle: ja nie filmowa zbytnio, mam ogromne filmowe zaleglosci..ale ta scena zapadla mi w pamiec na zawsze:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Futbolowa: na pewno warto sie z nia zapoznac, cos i mowi ze jej wszystkie ksiazki spodobaja mi sie

    OdpowiedzUsuń
  27. Seso: na pewno siegne po ''Sto lat samotnosci'' choc troszke mnie przeraza bo ponoc duzo nazwisk, a ja tak nie lubie...

    OdpowiedzUsuń
  28. Aneta: ciekawe jak ja odbierzesz..:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Domi: ja sobie juz w sumie wypominam czemu tak pozno po nia siegnelam...

    OdpowiedzUsuń
  30. No patrz, nie czytałam tego, a była pewna, że znam, widocznie tylko z filmu...
    Z polskich to ja polecę, no właśnie sama nie wiem, czy pasuje, ale może Hłasko? Taki "Następny do raju" aż kipi od emocji... i żadnych tam sielsko anielskich obrazków!

    OdpowiedzUsuń
  31. Witajcie dziewczyny i Ty, oczywiscie, Moniko - widze, ze zachwycacie sie powiesciami Allende, wiec chcialam Wam goraco polecic jej powiesci autobiograficzne w kolejnosci PAULA i SUMA NASZYCH DNI. Pierwsza przeczytalam dwa lata temu i do dzisiaj ja pamietam - przejmujaca, prawdziwa, bolesna....Jest to historia choroby i smierci jej corki. Druga mam na polce i na pewno w tym miesiacu przeczytam! Pozdrawiam- Wyspa

    OdpowiedzUsuń
  32. Przeczytałam jedną książkę Allende, ale też w planach mam następne. Zaczęłam od trudnej, bo tragicznej powieści "Paula" i teraz chciałbym sięgnąć po coś weselszego. Sposób pisania autorki również i mnie się spodobał, a jej książki dołączyły do zioru z napisem "do przeczytania" ;-)
    Pozdrawiam,
    Artsajke
    ksiazkiartsajke.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo podoba mi się okładka tej książki. Mam u siebie "Podmorską wyspę" i już nie mogę się doczekać kiedy ją przeczytam. Będzie to moje pierwsze spotkanie z panią Allende, ale wiele osób ją chwali więc mam nadzieję, że ja również dam się oczarować ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. yhy - od razu można się zakochać w jej prozie, jest bardzo dobra i dojrzała, mądra i wciągająca. też życzę sobie, żeby Polki kiedyś coś podobnego napisały

    OdpowiedzUsuń