sobota, 7 maja 2011

30 lat minęło...

Maj 1981 roku był ponoć słoneczny, ale na szarych, polskich ulicach wyczuwało sie niepokój: puste sklepy, strajki i demonstracje.W kinach odbyła sie premiera filmu ''Miś'' Stanisława Barei a w radio królowały przeboje Perfektu: ''Nie płacz Ewka'' i ''Nie mogę ci wiele dać''. Na świecie właśnie odkryto nową, zabójczą chorobę, którą nazwano pózniej AIDS,  a w Rzymie próbowano zamordować  polskiego Papieża. I tak kilka miesięcy przed ogłoszeniem Stanu Wojennego, przyszłam ja sobie na ten świat owinięta pępowiną tak mocno wkoło szyji, że nie oddychałam przez pierwsze chwile na tym padole.

Do szkoły podstawowej poszłam w wolnym kraju. Czas zmian nie docierał do mnie świadomie, bo byłam dzieckiem, ale paradoksy bałaganu pamiętam: angielskiego uczyła mnie osoba po trzech miesiącach kursu, religia w szkole wykładana przez byłą panią od wychowania fizycznego.  Rodzice składali się na kredę do tablicy oraz na to by odświeżyć klasę i pomalowac regały. Chowałam się na pierwszych zachodnich teledyskach MTV  a w szkole na lekcjach muzyki nadal serwowano nam stare rosyjskie podręczniki z pieśniami w przekładzie polskim, które były dla nas totalną abstrakcją. Wałęsa- w moim domu zawsze z szacunkiem i podziwem wymawiano te nazwisko, choć rodzicom nie brakowało zmartwień o przyszłość i prace. Do tej pory mam wpojony szacunek do tego człowieka. 
W liceum królowały glany i długie swetry. Czas siedemnastek i osiemnastek- moda na wynajmowanie sali i z wielka pompą tańczyliśmy do rana przy muzyce z kilku dekad. Ogniska, wyjazdy w góry, pierwsze płyty kompaktowe. Moda na prawko osiągnęła zenitu, ale nigdy nie zapomnę jak śmieliśmy sie z kolegi, ktory jako jedyny w klasie miał wielką bryłkę w ręku-  pierwszy telefon komórkowy. A dwa lata pózniej każdy już miał i nie pamietał jak można było żyć przed era smsową. Zostało tysiące zdjęć z liceum,a na nich moja ruda czupryna i klamerki od prania na włosach.

A potem pierwsze kroki w dorosłość-  wraz z erą internetu, wyjazd do Holandii: szkoła przetrwania ale i przyjażnie zawarte  na całe życie, języki obce, wielokulturowe otoczenie, studia, podróże, różne prace, tysiące perypetii, kilka dramatów. Potem Polska weszła do Unii Europejskiej- a mi ten dzień umknął bo siedziałam w tym czasie na czerwonym dachu na Sardynii i sączyłam wino oglądając  statki na morzu;) Pierwsza miłość, druga miłość, jakieś nieistotne z perspektywy czasu chwile, choć te najpiękniejsze zostały w sercu. Okres samotności dość długi i wleczący się niemiłosiernie. Dużo ludzi spotkałam na swojej drodze, ale tylko kilka wywarło znaczący wpływ na moje życie. A potem spotkałam pewnego fina, który wywrócił mi zycie do góry nogami, zburzył moje plany i życie rzuciło mnie na inny tor pięć lat temu..

Ot takie mysli z rana, przy pierwszej kawie. Bez podsumowań i rozrachunku. 
Czego życzę sama sobie? Brać te życie takie, jakie jest, wycedzić z niego co najlepsze, nie przegapić, a co gorsze- przyjąć na klatę. Tak mało kontroli mamy nad  losem, choć wciąż wydaje nam się inaczej...
Dzień jak każdy inny.W skrócie pare myśli:) Wszystkim życzę miłego weekendu.

54 komentarze:

  1. Wszystkiego najlepszego! Spełnienia najskrytszych marzeń, tych czytelniczych i nie tylko:))) Mnie do tej magicznej granicy zostało jeszcze trzy lata, ale jak wiemy czas leci nieubłaganie i raczej prędzej niż później sama będę 30stkę świętować:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  3. Co jak co, ale na nudne życie narzekać nie możesz ;). A ja Tobie życzę, żeby spełniło się to czego sama sobie życzysz ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Ha :) Wszystkiego Najlepszego i pozytywnych zawirowań losu życzy urodzona 6.05.1982 :) cieszę się, że dojrzewałam jeszcze w latach 90, i liczę na to, że nowe dekady przyniosą nam coś równie fajnego.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkiego dobrego z okazji urodzin Ci życzę - wielu dobrych książek do czytania i tylko dobrych ludzi wokół Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkiego dobrego Kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  7. chciałabym Ci życzyć tak wiele, ale myślę, że lepiej będzie życzyć Ci po prostu tego co sama sobie życzysz!
    trzydziestka moja dopiero za trzy lata:) ale już się nie mogę 27 doczekać- właściwie za mniej niż dwa miesiące;) bo 27 to dla mnie szalenie magiczna liczba!
    Mam nadzieję, że za 30 lat będę mogła CI życzyć szalonej 60stki:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Paula DZIĘKUJĘ!!! Nie tylko za życzenia...:) Poprawiłam natychmiast:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Seso: tak, lata 90te miały swój urok niepowtarzalny:) thanks.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kaś: wierze, ci. 27- to magiczna liczba, pamietam -dla mnie to był wyjątkowo udany rok, tego ci życzę prosto z serca!

    OdpowiedzUsuń
  11. Anek7, Lena173: ślicznie dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszystkiego najlepszego! W życiu nie słyszałam fajniejszego streszczenia swojego życia. bardzo mi się podobało :).

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszystkiego najlepszego! Dużo szczęścia, uśmiechu i książek :)
    Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wszystkiego, co najlepsze, siły i radości w życiu, które nie zawsze jest różowe, wielu sukcesów, spełnienia najskrytszych marzeń, przyjemnych lektur oraz radości i satysfakcji z prowadzena bloga, bo idzie Ci to świetnie.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kapitalny życiorys, jestem pod wrażeniem! Życzę Ci spełnienia wszystkich marzeń. Wszystkiego NAJ!

    OdpowiedzUsuń
  16. wszystkiego najlepszego
    i spełnienia najskrytszych marzeń ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Moje gratulacje!!! Wszystkiego co w życiu najlepsze, samych pogodnych dni, tylko wartościowych ludzi wokół siebie, dużo zdrówka i siły do pokonywania codziennych trudności oraz ... stosy książek i finansów na ich zakup:D. Wszystkiego naj naj:)). Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Najlepszego ! Spełnienia wszystkich pragnień :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Sto lat!Sto lat!Niech żyje,żyje nam...:))

    OdpowiedzUsuń
  20. Jesteś w najpiękniejszym okresie życia kobiety, gdy młodość spotyka się z mądrością. Życzę Ci dobrych chwil, bo same słodkie bez łyżki dziegciu nie smakują. Naj! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wszystkiego co najlepsze. samych pięknych chwil w W Twoim życiu..

    OdpowiedzUsuń
  22. Cudowne streszczenie tych 30 lat ;) Albo rzec można - recenzja ;) Obyś zawsze tak optymistycznie patrzyła w przyszłość i pozytywnie wspominała przeszłość ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetna notka muszę Ci powiedzieć :)
    Czego mogę więcej życzyć? Wszystkiego najsłodszego i wielu wspaniałych książek! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wszystkiego najlepszego :)
    http://www.youtube.com/watch?v=rEc8rGonrQw&feature=related

    OdpowiedzUsuń
  25. Pięknie opisałaś swoje życie :) Dużo pomyślności i wielu kolejnych lat przeżytych w zdrowiu i szczęściu :)

    OdpowiedzUsuń
  26. wszystkiego dobrego:) życie zaczyna się po 30-tce:)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  27. Wszystkiego co najlepsze :)
    Spełnienia marzeń :)
    Widzę, ze jesteśmy z jednego rocznika :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Sto lat! Ja mam swoje urodziny jutro;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Szczęścia, Moniko, duuuużo szczęścia życzę!

    OdpowiedzUsuń
  30. Wszystkiego najlepszego Moniko, wielu szczęśliwych lat z pewnym Finem, dużo radości w życiu i wielu, wielu ciekawych książek, o których będziesz tak interesująco pisać.

    OdpowiedzUsuń
  31. Pożyczę Ci za Krystyną Jandą:

    "czego mogę sobie (Tobie) życzyć?
    oto moich życzeń treść:
    zaznać parę chwil słodyczy,
    z tortu szczęścia, choćby okruch zjeść..."

    hmm w sumie trochę to smutno zabrzmiało. To jednak życzę Tobie mnóstwa chwil słodyczy i dość dużych okruchów z tortu:))

    Ja się urodziłam podczas drugiego rzutu tzw. zimy stulecia (zagadka hihi) pępowiną nie byłam owinięta ale za to powinnam się urodzić na wiosnę, a wylazłam a właściwie wyciągnięto mnie 2 miesiące wcześniej. Więc też miałam problem z oddychaniem. I pierwsze długie chwile życia spędziłam sama w inkubatorku. Na szczęście moi rodzice studiowali w Poznaniu, gdzie był bardzo dobry szpital. W innym wypadku mogło by to się skończyć kiepsko. Skończyło się dobrze. Wprawdzie z tych 27 cm i 1 kilograma (pomyśleć, że ważyłam tyle samo co słodki towar deficytowy)nie urosła jakiejś słusznej wielkości kobieta, ale za to jaka fajna:))
    Ja sobie przypominam, że byłam pierwszym rocznikiem w VI klasie, który miał zamiast rosyjskiego, niemiecki i jeszcze przez chwilę chodziłam na religię do salki katechetycznej poza szkołę. Potem nastały czasy glanów i marzeń o Jarocinie i krótki szał na flanelowe koszule w kratę i Nirvanę:)) Cieszę się, że przyszło mi dojrzewać w latach 90-tych. To był bardzo fajny czas:))
    Pozdrawiam ciepło Ciebie i Twojego fina:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Spóźnione, ale szczere, wszystkiego najlepszego :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Papryczka: :))) dziekuję za życzenia, i za to że podzieliłaś się swoim ''streszczeniem'':) Ja też pamiętam katechezę w śmierdzącej salce w piwnicach kościoła, ale króciótko to było, generalnie kolorowanki biblijne :D i siostra zakonna która kochała czosnek. Lata 90te były cudowne na swój sposób...dobra, polska muzyka, tak, flanelowe koszulę rządziły, no i sztruksy!:) ach..

    OdpowiedzUsuń
  34. Mag: filmik bomba! hihihi ale się uśmiałam, dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  35. kolmanka, sylvia,dabarai, agnes, dosiak,sabinat.1,montgomerry, maniaczytania- dziękujęęę!

    OdpowiedzUsuń
  36. C.S., Annie, Aneta,Lirael, Catherine,kasandra_85, Bibliofilka- dziękujęęęęę!!

    OdpowiedzUsuń
  37. zaczytana-w-chmurach, Matylda_ab,Justyna K.,http://pisanyinaczej.blogspot.com/- dzięęęęki!!!!

    OdpowiedzUsuń
  38. książkowiec: no tak mówią, że to najpiekniejszy czas, coś w tym jest, bo poraz pierwszy zaczynam się komfortowo czuć w swojej skórze, i szczypta mądrości jakiejś się pojawia, i nadal młody człowiek..:) dziękuję za życzenia

    OdpowiedzUsuń
  39. Wszystkiego najlepszego! Przed Tobą najpiękniejsze lata, po trzydziestce życie smakuje lepiej; wiem coś o tym ;-)

    OdpowiedzUsuń
  40. Eireann: to czekam, w takim razie:D I wierze ci na słowo!

    OdpowiedzUsuń
  41. wszystkiego najlepszego! zgadzam się z Eireann ;) ja też coś o tym wiem ;>

    OdpowiedzUsuń
  42. Wszystkiego dobrego! Żeby ten zapał do czytania książek nigdy Ci nie minął, a najlepiej przeskoczył na dzieci, żebyś była zawsze szczęśliwa i uśmiechnięta jak na tych zdjęciach. No i żeby biblioteczka rosła w oczach, choć i tak już sama nie potrafię ogarnąć jej wzrokiem i zazwyczaj się gapię jak ciele na malowane wrota :). Sto lat!

    OdpowiedzUsuń
  43. Wszystkiego Najlepszego:) Obyś zawsze była taka promienna, radosna i uśmiechnięta:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Karolka: dziękuję ślicznie:)

    OdpowiedzUsuń
  45. Mani: dziękuję ślicznie za klika zdań:) Bardzo miłych i wesołych:)

    OdpowiedzUsuń
  46. :) a ja zjawiłam się rok po Tobie i w sumie Twoje przemyślenia mogłyby stać się moimi. fajnie było

    przyszliśmy zaraz po godzinie ciężkiej próby
    zawisając nad przepaścią niektórzy pytali
    czy musiało do tego dojść. jak nigdy wierzyli
    że telewizja nie kłamie a reklama miała wymiar
    pedagogiczny. zawiesili zanim zdążyliśmy wyrosnąć

    z pieluch wielokrotnego użytku. lalek barbie
    dla koleżeńskiego szpanu i pewex'owskich
    klocków lego. ORIGIN ALL. malowało się
    na kartkach uczyło tabliczki mnożenia
    rozgryzało mechanizm działania automatów z pepsi
    podziwiało egzotyczne klimaty na widokówkach
    i wkuwało odleglejszą historię
    ta musiała się jeszcze odleżeć. dojrzeć
    próbowały te mniej zdolne przy boku
    bardziej sprytnych. rosły brzuchy
    bez zahamowań zanikały tematy tabu

    studia to wymysł nietolerancji dla pracowitych
    obywateli i obywatelek. kółko dumania nad istotą IQ
    tymczasem

    dziewczyny z mojego rocznika mają po dwoje
    z trzecim dzieckiem siedzi babcia
    harują na kino. konkubent nie uznaje teatru
    a ja ciąglę nie mogę dociec czemu tego kwietnia
    co ja nie urodził się nikt znany

    OdpowiedzUsuń
  47. ta magda: no ładnie...genialnie ujęte, choć troszkę smutkiem zapachniało..ale sama prawda..:) no i dyskorolka to był hit o odkrycie za naszych czasów..i wszystkie naszpikowane chemią słodycze, ale nikt się o to nie martwił wtedy:D

    OdpowiedzUsuń
  48. Spóźnione, aczkolwiek jak najbardziej szczere życzenia wszystkiego najlepszego :)Kochana wyciskaj z tego życia ile się tylko da :).

    OdpowiedzUsuń