czwartek, 28 kwietnia 2011

''Pięć małych świnek'' Agatha Christie

Wracam dziś do domu. Lot do Irlandii za cztery godziny. Tymczasem zamieszczam kolejną pozycję ukochanej Agathy. Myślę, że to jej jeden z najlepszych kryminałów. Połknęłam natychmiastowo. Obraz, morderstwo, nienawiść, miłość i zemsta. Wszystko w jednym i granie na nosie czytelnikowi, jak zwykle.

Wciągnęłam w ten świat mojego męża- poprzez serie odcinków na kanwie książek pisarki. Powiem tyle- pierwszy raz w życiu widzę Herkulesa Poirota i jest identyczny, taki sam jak sobie go wyobrażałam w głowie. David Suchet jest w tej roli genialny. Obejrzałam niedawno wywiad z nim i strasznie mnie ujęło w jaki sposób mówił o swojej roli, z jaką pasją ją tworzył, ile pracy w to władował, aż zwyczajnie się wzruszyłam. Sam aktor spotkał się wiele lat temu z córką Agathy Christie i to ona go wybrała do roli mówiąc: pamiętaj, Herkules Poirot to nie pajac, można się z nim śmiać, ale nigdy z niego. Na tym oparł David Suchet całą swoją pracę nad rolą. Obejrzałam dwa odcinki z mężem i mąż zachwycony.'' Że to takie psychologiczne zagadki, takie inteligentne''. Zatrzymujemy odcinek przed końcową sceną i mąż zgaduje:D Na razie obejrzeliśmy dwa odcinki oparte na dwóch książkach , które już czytałam- odcinek ''Pięć małych świnek '' jest rewelacyjny.  Polecam.

Idę się dopakować i zmykam do domu.

24 komentarze:

  1. Suchet w roli Poirota jest genialny, mam wszystkie odcinki tego serialu;))

    Nie podobał mi się Poirot grany przez takiego blondyna, stara wersja to była. Np. "Śmierć na Nilu"- bardzo długi film, no i Poirtot jako blondyn... nie!

    OdpowiedzUsuń
  2. http://www.filmweb.pl/film/%C5%9Amier%C4%87+na+Nilu-1978-33205

    O, tej wersji nie lubię;)

    OdpowiedzUsuń
  3. To chyba i ja będę musiała rzucić okiem ;).
    A swoją drogą, ależ ja ci zazdroszczę tej Irlandii! Bezpiecznej podróży!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jakiś czas temu rozpocząłem kolekcjonowanie jej kryminałów. Ale do czytania chyba jeszcze daleka droga. Pierwszeństwo mają książki od wydawnictw do recenzji

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubie Christie, ale serialu jeszcze nie oglądałam. Trzeba będzie to zmienić:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię książki Christie, a serial wprost uwielbiam. Suchet jest idealny do tej roli.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jejku nie widziałam tego serialu, pomimo ogromnej sympatii do pani Christie.
    A określenie gra na nosie czytelnika odpowiada dokładnie i minimalistycznie temu jak się czuję czytając książki tej autorki ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Parę lat temu to zaczytywałam się w kryminałach A. Christie. Teraz już z mniejszym entuzjazmem do nich podchodzę. Ale próbuję zebrać całą kolekcję. Moim faworytem jest "Dom zbrodni" :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja właśnie mam za sobą lekturę Christie w wydaniu non- fiction:).
    http://filetyzizydora.blogspot.com/2011/04/opowiedzcie-jak-tam-zyjecie-agatha.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzymam kciuki za szczęśliwą i spokojną podróż.
    Serialu nie oglądałam. Cieszę się, że jest aż tak dobry. Obawiam się jednak, że w moim przypadku żadna adaptacja powieści Christie nie zastąpi oryginału książkowego. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę w końcu przeczytać coś Christie, bo to aż wstyd nie znać ani jednej jej książki - a zbiór dość obfity:)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja właśnie wróciłam do Agathy po kilku latach przerwy :-). Spokojnej i bezpiecznej podróży! (życzenia spóźnione, ale szczere :-D)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam książki Christie, przeczytałam już chyba wszystkie :) Ekranizacje jej powieści również są świetne. David Suchet w roli Poirota jest genialny. Bardzo lubię także Geraldine McEwan, wcielającą się w Pannę Marple :)

    OdpowiedzUsuń
  14. dosiak: dopiero odkrywam ten serial, ale powoli, i tylko odcienki na podstawie książek ktore już czytałam:) Bo wiadomo, książka to ksiązka.

    OdpowiedzUsuń
  15. Eirann: jestem ciekawa, czy też będę potrzebowała przerwy, na razie czytam regularnie, ale kto wie

    OdpowiedzUsuń
  16. Lirael: dzięki, ja już w domku:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Sardegna: ''Domu zbrodni '' jeszcze nie czytałam:) Czeka cierpliwie:)

    OdpowiedzUsuń
  18. biedronka: bow sumie to chyba cały asset tych kryminałów- ludzka psychologia:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Scatchach: Poirot jako blondyn? Żartujesz????? o matko!!!!!!!!! Nieeeeeeeeeee!!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. virgo: dziękuję. Podróż ok,już w domciu:)

    OdpowiedzUsuń
  21. ale wiesz, że zaraziłaś mnie miłością do książek Agaty? :))

    OdpowiedzUsuń
  22. Agatha jest the best. Czytałam prawie wszystkie jej książki i uważam, że jest niezrównana i co mi się podoba jeszcze nigdy nie udało mi się zgadnąć zakończenia. "Pięć małych świnek" moim zdaniem jest jedną z najlepszych książek pisarki.
    Suchet jako Poirot mi także przypadł do gustu, choć nie do końca tak go sobie wyobrażałam. Natomiast Poirot blondyn był tragiczny...

    OdpowiedzUsuń
  23. Aneta: wszystkie czytałaś? Wow, to zrobiło na mnie wrażenie!! Ja mam gdzieś około 30 kryminałów za sobą, coś około może ciut mniej....ale nie przestaję:)

    OdpowiedzUsuń