wtorek, 8 marca 2011

Z literatury hiszpańskiej: '' I pamiętaj, że Cię kocham" Luiz Leante

Barcelona. W miejskim szpitalu pracuje Montse - kobieta w średnim wieku, która dniami i nocami poświęca się swoim lekarskim obowiązkom. Zbliżające się Nowe Milenium nie robi na niej wrażenia. Gdzieś w środku walczy sama ze sobą i z niedawnymi wydarzeniami. Dwa dramaty, których nie potrafi jeszcze poskładać i uporządkować w jakąś sensowną całość, nie dają jej spokoju i determinują codzienny rytm życia.
Pewnego dnia na oddział trafia ciężko ranna kobieta. Montse układa jej prywatne rzeczy na stoliku, nieopatrznie upada torebka, a z niej jedno zdjęcie. Montse rozpoznaje mężczyznę, którego znała wiele lat temu...Pod wpływem impulsu postanawia wyruszyć w podróż na Saharę. Jakie niebezpieczeństwa czyhają na nią w krainie złotego piasku, innej kultury? Czy wygra z czasem, z samą sobą? Odnajdzie dawną miłość? A może siebie samą?

Dzięki tej powieści cofamy się również w czasie, odbywamy ciekawą podróż do Hiszpanii za czasów Franco i żołnierzy na Saharze Hiszpańskiej- z wielkim zainteresowaniem śledziłam te fragmenty. Dzięki temu książka wydaje mi się jeszcze bardziej przejmująca i intrygująca.

Dobra powieść, która wciąga stopniowo, ale skutecznie. Dla tych, którzy lubią odkrywać w miły i łatwy sposób poszczególne elementy historii Hiszpanii- obowiązkowa lektura.
Podobał mi się ten obyczajowy romans. Polecam.

26 komentarzy:

  1. czeka na półce ale coś nie mogę się za nią zabrać

    OdpowiedzUsuń
  2. Będę się musiała rozejrzeć za tą książka, romans i historia Hiszpanii w tle brzmi interesująco.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytasz dużo hiszpańskich pozycji. Dla mnie są zbyt trącące tą specyficzną mentalnością. Za to Almodovara uwielbiam w każdej postaci

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałam tę książkę w merlin, ale nie byłam pewna czy mi się spodoba. Po recenzji nie mam już wątpliwości:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdyby nie Ty na pewno nie zwróciłabym uwagi na tę książkę - tytuł zwiastuje typowy romans. Tymczasem czytelnika czeka miła niespodzianka.
    W dodatku Hiszpania, którą uwielbiam...
    Dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  6. jusssie: też nie mogłam się zabrać...chyba z rok:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dosia: nie wiem czy dużo, mi się wydaje że za mało sięgam po literaturę hiszpańską:(

    OdpowiedzUsuń
  8. Lirael: książka była rekomendowana przez Mario Vargas Llosse. Mam wrażenie że w Polsce jakoś przepadła bez echa

    OdpowiedzUsuń
  9. kasandra_85: tez miałam mieszane uczcucia, bo świat książki nie zawsze wydaje dobre pozycje, moim zdaniem. Ale postanowiłam spróbować i się nie zawiodłam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Trochę to lekarskie środowisko nie przekonuje, ale już Barcelona zachęca dostatecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Futbolowa: ksiazka nie ma nic wspolnego z lekarskim srodowiskiem, to tylko tlo poczatku.

    OdpowiedzUsuń
  12. brzmi nieźle
    jak ją znajdę to może przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Obowiązkowo do przeczytania :) Już zapisuję tytuł!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Zaciekawiło mnie co ma zdjęcie mężczyzny wspólnego z wyprawą na Saharę :).
    Zapiszę sobie na listę, żeby się kiedyś dowiedzieć :).

    OdpowiedzUsuń
  15. No i proszę, znowu mnie zachęciłaś :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Maya: to chyba kobieta na zdjęciu...tka mi sie wydaje..

    OdpowiedzUsuń
  17. Catherine:ni bo książka jest niezła, może nie z tych wybitnych i must to read, ale moze sie podobać i to nawet bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  18. czytam sobie i czytam o książkach , które przeczytałaś i stwierdzam, że nie mam prawa nazywac siebie molem książkowym.. Naprawdę..
    Twój ostatni post i książka o matce.. Boję się ją przeczytać, bo strasznie kocham moja mamę i jestem z nią związana... Dziękuję za recenzje i za przecudowną atmosferę na Twoim blogu..

    OdpowiedzUsuń
  19. Brzmi całkiem interesująco, szczególnie ta wyprawa na Saharę wydaje mi się ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  20. Pani M. Dziekuje za mile slowa, naprawde. Jest mi bardzo milo, bede sie starac ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mani: tak, ta wyprawa na Sahere jest bardzo interesujaca.

    OdpowiedzUsuń
  22. Zakochałam się swego czasu w Hiszpanii i Barcelonie. Chętnie powrócę do tego kraju, chociażby na kartach powieści :)

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja właśnie dzisiaj skończyłam czytać. Jestem zafascynowana i pod wrażeniem, ale przeglądając recenzje internetowe widzę, że krytyce podlega to, co mnie się najbardziej podobało, czyli konstrukcja całej powieści.
    Cieszę się, że znalazłam kogoś, komu powieść również się podobała :)

    OdpowiedzUsuń