niedziela, 20 marca 2011

''Powrót na Route 66'' Michael Zadoorian


Są tacy bohaterzy, których się nie zapomina. Ella i John zostaną we mnie na długo. Schorowane 60-letnie małżeństwo u kresu życia. Wsiadają w starą karawnę kampingową i wyruszają w podróż przez Stany słynną drogą 66. A ja wraz z nimi, od pierwszej strony ''na tylnim siedzeniu''. Ich dorosłe dzieci zamartwiają się na śmierć a nasi bohaterzy mają to gdzieś, bo co im w sumie pozostało. John ma już częste zaniki pamięci, ale nadal jest w stanie prowadzić samochód. Ella po kilku chorobach nowotworowych połyka tabletki jak cukierki. Co troche muszą przystanąć i odpocznąć na drodze. Oglądają wtedy slajdy, stare zdjecia z ich młodości. W każdej knajpie, gdzie sie zatrzymują zamawiają tłuste, niezdrowe jedzenie- ale to nie ma znaczenia. Choć fizyczne niedomagania utrudniaja im podróż i sa przyczyną różnych przygód, tak naprawdę to ich wyjątkowe wakacje.. Ich podróż to hymn miłości, czegoś nieuchwytnego. Narratorem jest Ella, która co rusz, z humorem opowiada o wyprawie, wplatając w to wspomnienia z całego wspólnego ich życia. Bardzo mnie wzruszyło w jaki sposób mówi o swoim mężu. Jak się na niego wścieka, jak go opisuje. 
Wszystko co najważniejsze tkwi w małych, zwykłych sytuacjach, do takich refleksji zmusza ta ciepła i pełna humoru opowieść. Trwają już przygotowania do ekranizacji tej powieści. Jak zakończy się podróż Elli i John? Przekonajcie się sami..:)
Moim zdaniem to bardzo mądra książka.

23 komentarze:

  1. Dobrze, że o niej napisałaś:) Poszukam u siebie:)

    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś jechałam tą drogą również:) Ach, żeby tak móc jeszcze raz... Książkę z chęcią przeczytam jeśli tylko spotkam ją na swojej drodze:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak fajnie o niej napisałaś, że muszę koniecznie przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Paula: ale ci zazdroszczę..po tej lekturze sama bym wyruszyła ta trasą..:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Viconia: sama zaskoczyłam się tą książką. Moim zdaniem warto. Smutna, wesoła ale bardzo mądra.

    OdpowiedzUsuń
  6. montgomerry: również pzodrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. To musi być naprawdę fajna książka, a ja ją muszę przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę, że powinna mi się spodobać- dopisuję na listę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam takie historie, pełne nadziej, że zawsze można spełnić marzenia, zrobić coś dla siebie :D Na pewno ją przeczytam i cieszę się, że napisałaś o niej, bo nie wiem, czy bym gdzieś indziej o niej usłyszała.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Widziałam ją w księgarni, ale nie byłam przekonana. Po recenzji zmieniłam zdanie i z pewnością przeczytam:))
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  11. kasandra_85: na pewno jest, bo to nowość:)

    OdpowiedzUsuń
  12. pandorcia: nie wspomniałam w recenzji że koniec jest smutny, ale to nie ma znaczenia, bo w tej książce chodzi o coś kompletnie innego.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawa jestem, czy na podstawie tej książki nie powstał film? Nie pamiętam tytułu, ale czytając Twoją recenzję mam wrażenie, że oglądałam coś podobnego.

    OdpowiedzUsuń
  14. Tajemnica33 na koniec recenzji o tym napisałam, że ma powstać- tak wyczytałam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak zwykle mnie zachęciłaś! Koniecznie muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepiękna okładka, aż chce się przeczytać. Mam nadzieję, że znajdę w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam takie opowieści, uwielbiam, gdy bohaterami są starsi ludzie z bagażem doświadczeń, ale jeszcze tak bardzo zachłanni na życie, muszę to przeczytać! Dzięki za tekst, bo bym nawet nie wiedziała, że taka książka jest :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mag: to niby bardzo smutna książka, ale jest w tym jakieś nienamacalne piękno...

    OdpowiedzUsuń
  19. Mani: okładka również mi przypadła do gustu...od razu na merlinie rzuciła mi się w oczy:D

    OdpowiedzUsuń
  20. Annie: warto:) moim skromnym zdaniem.

    OdpowiedzUsuń
  21. Sama bym pojechała w taką trasę, w ostatnią wycieczkę życia. Ale mam nadzieję, że stanie się to za minimum 60 lat !:)
    A książkę będę musiała dodać do coraz większego stosu "do przeczytania".

    OdpowiedzUsuń
  22. przejechalam te trase pare miesiecy temu, z moim kochanym mezem i dwojka malutkich coreczek i tak sobie myslalam, ze kiedys, jak juz dziewczyny beda mialy wlasne zycie, chcialabym przejechac ja jeszcze raz juz tylko we dwoje. Jak widac nie bylam pierwsza, ktora o tym pomyslala. Piekna, nostalgiczna trasa, polecam kazdemu, kto chce zasmakowac innej Ameryki

    OdpowiedzUsuń
  23. Polecam! Warto przeczytać. I tak jak nadmieniłaś już w swoim komentarzu - jakby się siedziało na tylnym siedzeniu w tym samochodzie, jakby się było świadkiem tych wszystkich wydarzeń. Książka pełna refleksji i przemyśleń bohaterów i czytającego. Warto.

    OdpowiedzUsuń