wtorek, 22 marca 2011

''Czytadła. Gawędy o lekturach'' Agnieszka Osiecka

Bywa, że wstaję o szóstej rano i przez godzinę, z kawą w łóżku, zanurzam się w lekturę. Wczesne poranki mają w sobie jakiś nieopisany spokój, człowiek słyszy swoje myśli, umysł jest chłonny i wypoczęty. I choć godzinka mija błyskawicznie i trzeba szykować się do pracy- na ten ''mój czas'' wybieram zawsze lekturę wyjątkową. A dla mnie czymś takim jest z pewnością wszystko, co stworzyła Agnieszka Osiecka.

Trochę oniemiałam, przyznaję. Felietony- recenzje różnych książek, które czytała pisarka to niepowtarzalne teksty, z których ewidentnie wypływa genialna zdolność do żonglowania słowami, pełna nad nimi moc, zabawa, dynamika, energia. Pisarka nigdy nie gustowała w belerystyce, ale to jak pisze o ksiażce Daniel Steel jest niesamowite. Nie jest cukierkowa, ani dyplomatyczna, nie owija w bawełnę ale robi to z wdziękiem, jednocześnie nie ma maniery besztania. Wplata angdoty, skojarzenia, trudno naprawdę ująć to słowami. Nie jest w tym milusińska ani nie użala się nad nikim ani nad sobą. Czytała specyficzne książki, na pewno nie dla wszystkich i raczej mało znane.Ale pisze o nich niepowtarzalnym, unikatowym stylem. Jednym zdaniem- są to recenzje- perełki.

Ja chcę więcej, czuję potworny niedosyt. Kilka książek, o których pisała, zapisałam sobię, może kiedyś przeczytam. To było kilka pieknych poranków z językiem polskim na najwyższym poziomie.I niepowtarzalnym.

30 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie książki o książkach, zwłaszcza gdy wiąże się to z dokształcaniem samej siebie:) Też zawsze zapisuję tutuły książek by później się z nimi zapoznać... Na pewno przeczytam "Czytadła":)

    OdpowiedzUsuń
  2. Agnieszka Osiecka to Kobieta przez duże K. "Czytadła" muszę zdobyć :)

    Moniko ...chyba musisz wrócić do mnie na bloga i zerknąć na przedostatnią notkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę przeczytać, moje uwielbienie do Osieckiej jest niezmiennie duże :) Zazdroszczę Ci tego, ja jestem takim śpiochem, że masaaaakraa!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dawkuję sobie "Czytadła" od dawna. Powoli kończę i strasznie mi z tego powodu przykro...

    OdpowiedzUsuń
  5. Tajemnica33: o rety! Już weszłam i przesłałam ci meilem adres, dziekuję ślicznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dosia: kto tak teraz pisze... nikt :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Domi: ja też kocham ją bardzo, niesamowita była..

    OdpowiedzUsuń
  8. Paula: te recenzje można czytać wielokrotnie, takiego mistrzostwa słowa trudno za pierwszym razem docenić, można czytać i czytać..

    OdpowiedzUsuń
  9. No to mam następną pozycję na liście do przeczytania :) Osiecka o książkach, toż to prawie jak blog literacki :)

    W ubiegłym roku od niechcenia chwyciłam za biografię pt. "Jerzy Giedroyc" Magdaleny Grochowskiej i ku mojemu zdziwieniu była to jedna z lepszych książek które przeczytałam w 2010r. a o takie fascynacje nigdy bym się nie podejrzewała. Pisze o tym dlatego, że Agnieszka Osiecka też ma w tej książce swoje miejsce. Pojawia się w przestrzeniach Maisons-Laffitte jako 20latka i pozostaje w kontakcie z wydawnictwem chyba do końca. W ocenie Grochowskiej była bardzo lubiana przez Giedroyca, a o to nie było łatwo :)

    Osiecka ze swoim hippisowskim podejściem do życia zawsze mnie fascynowała. Może dlatego, że kogoś mi przypomina... Nie lubię jednak tego patosu jakim zaczęto otaczać jej postać po śmierci za sprawą... lepiej jednak zostawię te trzy kropki, bo to już trochę nie na temat.

    OdpowiedzUsuń
  10. Interesująca książka i jak będę miała możliwość, to chętnie przeczytam:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  11. jak to sie dzieje, ze kupujesz wszystkie ksiazki, ktore ja mam na liscie??? Ale mnie zazdrosc wziela, bo te akurat mam na oku od dawna i koniecznie musze ja przeczytac. Uwielbiam Osiecka. Zazdroszcze ci tez tego, ze jestes w stanie wstac wczesniej, ja sobie obiecuje, a potem wale budzik w leb i tyle z tych obietnic
    To bylam ja, kasia eire, nie chce sie logowac na czyims komputerze

    OdpowiedzUsuń
  12. O z wielką chęcią bym tę książkę przeczytała. Ja nawet do dzisiaj lubię oglądać stare wywiady czy programy z udziałem Agnieszki Osieckiej, bo to była taka kobieta, która na każdy temat miała coś do powiedzenia. Aż jestem ciekawa w czym ona się zaczytywała...

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja chcę, chcę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  14. Sempeanka:dzieki za ten komentarz, sprawdzę tego pisarza, brzmi bardzo ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  15. Sylvia: wyobrażasz sobie jakby komentowała dzisiejszy świat, gdyby żyła? Za wcześnie nam ja odebraną, za wcześnie..

    OdpowiedzUsuń
  16. kasia.eire: nie sądziłam że mamy podobne listy:) A co do wstawania to już tak mam, czasem nawet o 5 nad ranem wstanę, i wtedy mam dwie godziny. Chyba po mamie z tym wstawaniem, tyle,że ona nie czyta.

    OdpowiedzUsuń
  17. rzeczywiscie, malo kto
    ja lubie sluchac tekstow marii peszek i czesia mozila z czasow, kiedy nie byl slawny, ale to tylko slaby ekwiwalent

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetna książka, wrócę do niej jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  19. Virginia: też wrócę, na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam Agnieszkę Osiecką, więc po tą książkę też sięgnę :)

    Pozdrawiam serdecznie :]

    OdpowiedzUsuń
  21. Zazdroszczę tego porannego wstawania o podziwiam jednocześnie. Ja niestety wstaję w ostatniej chwili, by zrobić niezbędne rzeczy przed wyjściem do pracy. Czynności wykonuję w tempie ekspresowym, a budzi mnie dopiero w pracy duuuży kubek kawy z duuużą ilością mleka.
    Zastanawiałam sie już wczesniej nad zakupem tej książki, ale nie słyszałam żadnych opinii. Teraz myślę, że przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja robię dokładnie to samo, codziennie rano wstaję wcześniej i przed pójściem do pracy czytam z kubkiem pysznej kawy :)
    A za Osiecką przepadam, ciągle ostatnio słucham jej piosenek. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dziś zakupiłam i z niecierpliwością czekam na przesyłkę:)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  24. myślę, że 'czytadła' mogą mi się spodobać

    OdpowiedzUsuń
  25. Muszę przeczytać tę książkę, to zdecydowanie lektura dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzooooooooo ciekawy blog. Napewno często będe odwiedzać. Recenzją zainteresowałas mnie do przeczytanaia tej ksiażki. Ja z rególy nie lubię biografii ale na tę na pewno się skuszę :) zapraszam do siebie jestem początkująca
    zaczarowany-swiat-ksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Moze nie zachwyciła mnie az tak, ale bylo owszem, owszem, całkiem dobrze. na dokladke teraz czytam "Rozmowy w tańcu".

    OdpowiedzUsuń
  28. peek-a-boo : a mnie z znowu ''Rozmowy w tańcu '' zachwyciły mniej, ale zachwyciły.

    OdpowiedzUsuń
  29. PannaP: dziękuję za miłe słowa;)

    OdpowiedzUsuń