wtorek, 15 lutego 2011

" Zatoka dusz" Robert Stone

Są książki, które wpadają w nasze ręce przypadkiem, ot tak w splocie zbiegu okoliczności. Niedawno zanurzyłam się pewnego deszczowego wieczoru w tę oto historię:

Michael wraz z żoną i dwunastoletnim synem mieszkają w małej miejscowości. Rodzina żyje skromnie i według zasad religijnych. Michael jest wykładowcem na uniwersytecie, życie płynie spokojnie, zwyczajnie, ale okazuje się, że taki rytm też ma swoje pułapki. Żona wydaje się jakaś zdystansowana, zimna, trochę oschła, uporczywie trzymająca się swoich zasad a emocje okazuje najlbliższym jedynie poprzez smakowity, obszerny obiad. Michael czując pustkę i znużenie, wpada w sidła sytuacji - czyli coś pod tytułem '' nowa pracownica na uniwersytecie". Romans z Larą jest dziwny i niebezpieczny, wycieczka na karaibską wyspę w ''nietypowym celu'' okaże się katastrofalna w skutkach.

"Zatoka dusz" serwuje dobry język, intrygująco ujęty temat rozkładu małżeństwa. Jednak moim zdaniem akcja książki jest zbyt wolna, co może odebrać urok tej historii, ale to oczywiście kwestia tylko i wyłącznie gustu. Nie wywołała ta książka we mnie zachwytu- za czym ostatnio bardzo tęsknie w lekturach. W każdym razie jest to kawałek dobrej prozy.

13 komentarzy:

  1. Skoro jest to "kawałek dobrej prozy" to z chęcią przeczytam. Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak sobie myślę, że gdybym chciała przeczytać wszystkie książki, które mnie zainteresują to zabrakłoby mi życia. Fabuła "Zatoki dusz" brzmi bardo interesujące, leniwe nastroje to coś co lubię.

    Besson, zostaje i moim ulubionym pisarzem, za mistrzowskie malowanie zdań.

    OdpowiedzUsuń
  3. Natula: tak, jest genialny i nawet dialogów nei stosuje prawie wcale, a historie są tak cudownie namalowane..koniecznie sięgnij po inne jego książki, chyba ze juz czytałas..

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja lista pęka w szwach, więc na razie nie dorzucam "Zatoki dusz" ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ufff.. Na razie nie dodaję tej ksiązki do mojej i tak pękającej w szwach listy "chcę przecytać" :P Ale jesli nawinie mi się kiedys pod rekę to przeczytam z czystej ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie dla mnie, ale podsunę siostrze :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Kawałek dobrej prozy, intrygujący tytuł... na pewno sięgnę;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Luna: z pewnością nie jest to książka którą TRZEBA zaliczyć.

    OdpowiedzUsuń
  9. Scathach: jestem ciekawa innych recenzji tej książki ale na razie jakoś nie natknęłam się..

    OdpowiedzUsuń
  10. dobra recenzja
    ale nie wiem czy przeczytam bo nie mam teraz czasu a potem ajk bede miała to zapomnę
    zawsze tak mam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Catherine: może tam kiedys przy okazji...;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Annie: nie mów nic o listach...ufff skąd my to wszystkie znamy...ale ja i tka dopisuje, z przyzwyczajenia:D

    OdpowiedzUsuń