niedziela, 13 lutego 2011

Z literatury irlandzkiej: " Brooklyn" Colm Tóibin

Dawno, dawno temu w małym irlandzkim miasteczku, wiedzie spokojne życie Eilis - dziewczyna u progu dorosłości. Mieszka z mamą i przebojową, odważną siostrą. Praca w małym sklepiku, gdzie trzeba przejść etap ''popychadła''nie jest ambitnym wyborem. Ale wkrótce pojawia się w życiu naszej bohaterki niespodziewana propozyja. Pewien ksiądz załatwia jej pracę w Ameryce. I tak oto wraz z Eilias wybieramy się w podróż statkiem  "przez wielka wodę". Jak wyglądał taki rejs trzecią klasą w tamtych czasach? Jakie małe pułapki czekały na ludzi, z czym trzeba było sie zmierzyć? A to tylko wstęp do nowego życia młodej dziewczyny. W Ameryce czeka na nią wiele innym wyzwań....a w rodzinnej Irlandii czas również nie stoi w miejscu.

" Brooklyn" to prosta, spokojna opowieść o pierwszych latach dorosłości, kiedy los każe nam wziąśc życie w swoje ręce. Nie jest to zaskakująca lektura, nie ma fajerwerków ani niespodziewanych zwrotów wydarzeń. A jednak czyta sie bardzo dobrze. Zwyczajnie urokliwa książka.

Mijają lata, epoki, a pewne etapy ludziego życia biegną wciąż odwiecznym, tym samym torem. Dotykają nas te same rzeczy, młode serca i dusze mają te same lęki i potrzeby. bardzo miło wspominam czas z tą lekturą.

20 komentarzy:

  1. Brzmi bardzo zachęcająco i na pewno się skuszę na tę książkę:).
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ją w planowanych od pewnego czasu;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Też się chyba skuszę! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawa recenzja
    może kiedyś przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz słyszę o tej książce.
    Brzmi zachęcająco, ale chyba w miarę przeciętnie. Może kiedyś zerknę na nią w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeczytałam w ubiegłym roku i potwierdzam Twoje pozytywne opinie. Ja nie mogłam się nadziwić, że książkę, w której tak naprawdę niewiele się dzieje, czyta się z takim napięciem jakby była thrillerem. Pisarz zdecydowanie mnie zaintrygował.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lirael: jak zwykle w samo sedrno. Dokładnie tak. :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. femme: niby przeciętna ale ciekawa. Tak bym ujeła.

    OdpowiedzUsuń
  9. Scathach: to ja z chęcią przeczytam twoje wrażenia.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam w ubiegłym roku i nie mogłam się oderwać. Zakończenie nieco mnie zaskoczyło... ale jest bardzo prawdziwe.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie jakoś specjalnie do niej nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mani: gdybym czytała trzy pod rząd ciekawe książki to myślę, że też by mnie nie ciągnęło. Czasem zależy co czytamy przed.

    OdpowiedzUsuń
  13. Annie, Cathrine, Kasandra_85: no to z chęcią przeczytam wasze refleksje:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czasami jest coś takiego w książce, że pomimo, iż nie widać tego gołymi okiem, to jednak to coś sprawia, że książka pozostawia po sobie miłe wspomnienie.
    Zapiszę ją sobie na moją dłuuuuugą listę i mam nadzieję, że doczeka swojej kolejki :).

    OdpowiedzUsuń
  15. Czeka na półce, po Twojej recenzji jest bliżej przeczytania niż była przedtem. Jakoś nie byłam do niej do końca przekonana, ale mnie zaciekawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  16. lilybeth: miłego czytania, może ci się spodoba, kto wie

    OdpowiedzUsuń
  17. Maya: dokładnie tak jak piszesz, czasem takie ksiażki maja ukrytą małą moc.

    OdpowiedzUsuń
  18. Książka nieprzeciętna w swojej przeciętności, bo pisarz jest wyjątkowy, to on sprawia, że czyta się fantastycznie, chociaz brzmi, jakbyśmy to już znali.

    OdpowiedzUsuń