piątek, 4 lutego 2011

Z literatury argentyńskiej: "Teatr pamięci"

Ludzka pamięć skrywa wiele tajemnic, nieodgadnionych funkcji, zależności.Tak mało wciąż wiadomo na ten temat a zagadnienia nadal pozostają tylko stosem domysłów. "Teatr pamięci" to opowieść, której atmosfera pełna jest tajemniczości, każdy bohater budzi lekki niepokój, enigmatyczne sytuacje i przerażające wydarzenia tworzą obraz intrygującej grozy. Tak, jak ludzka pamięć.

 Do pewnego szpitala trafia mężczyzna cierpiący na amnezję. Typowa rehabilitacja i różnego rodzaju leczenie nie przynosi skutku,co więcej, szybko okazuje się, że ktoś pragnie zamordować owego pacjenta. Martin Nigro- lekarz pracujący w tym szpitalu powoli zaczyna łączyć szereg faktów. I tak zaczyna się seria wydarzeń, która zaprowadzi nas do pewnej tajemniczej fundacji doktora Fabrizio, która zajmuje sie badaniem ludzkiej pamieci...
Kto za tym stoi, co się dzieje w owej dziwnej fundacji, jakie panują zasady, kary? Czy pokój pełen kartek kryjących ważne informacje pomoże lekarzowi Nigro dotrzeć do prawdy? A może sam nie wie do końca co robi?

Książkę odbieram pozytywnie. Coś innego i interesującego. Szczerze mówiąc nie spodziewałam się wiele po tej lekturze, więc satysfakcja tym większa. Dobra lektura.

17 komentarzy:

  1. Twoje tempo czytania książek jest godne pozazdroszczenia :) . Mi idzie gorzej..

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również jestem pełna podziwu dla Twojego tempa czytania książek :P Jak Ty to robisz? :P
    No i oczywiście kolejna książka na liście "do przeczytania" :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie ogladam telewizji, nie imprezuje w weekend ani w tygodniu, czesto jestem w podrozy- a to sprzyja lekturze. Chodze wczesnie do lozka i czytam do pozna, albo chocby godzinke czy poltora. Bywa, ze w ruch idzie red bull i zarywam noc dla lektury- ale nieczesto. Najwiecej czytam zdecydowanie w weekendy. Poczatek stycznia mialam kilka dni wolnego i bylam chora wiec zaczytalam sie mocno i stad mam jeszcze kilka zaleglych ksiazek do recenzji, no ale np w marcu zdecydownie mniej czasu bede miala...

    OdpowiedzUsuń
  4. W Matrasie widziałam za całe 5 zł i teraz mam jeszcze większą chętkę;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Aha, jeszcze pragne dodac ze czytam duzo ksiazek, ktore nie sa opasle. Duzo takich co maja po 180 stron, czytam. wiec idzie szybciej:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Scathach: serio? tylko za 5 zl? ale super...:((( moja byla drozsza, kurde..

    OdpowiedzUsuń
  7. Wydaje się być ciekawa, a i okładka zachęca... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. "Teatr pamięci to opowieść, której atmosfera pełna jest tajemniczości, każdy bohater budzi lekki niepokój, enigmatyczne sytuacje i przerażające wydarzenia tworzą obraz intrygującej grozy. Tak, jak ludzka pamięć." - To mi się podoba ;D Być morze zajrzę i do tej książki ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. O, to naprawdę miło! Kupiłam tę książę kilka dni temu, tylko dlatego, że była w promocji. Nie słyszałam nigdy o tym autorze, więc miałam wątpliwości - na szczęście mnie uspokoiłaś :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Intrygujący tytuł i okładka. Chętnie przeczytam, zwłaszcza że literatura argentyńska jest mi całkowicie nieznana:).
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Pamięć leży w kręgu moich psychologicznych zainteresowań więc chętnie przeczytam!

    P.S. Ten mój mail z adresem dotarł wtedy? Bo nawet nie zapytałam a do paru osób już nie doszły moje maile ostatnio.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zachęcająca jest twoja recenzja. Pewnie kiedyś sięgnę po tą książkę :).

    OdpowiedzUsuń
  13. zapowiada się ciekawie, a okładka jest wyjątkowo intrygująca.

    OdpowiedzUsuń
  14. Skoro w Matrasie tak tanio, to może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Będę się musiała zastanowić, bo lista zamiast się skrócać, ciągle się wydłuża :). A Ty czytasz lotem błyskawicy, też bym tak chciała.

    OdpowiedzUsuń
  16. Kolejna intrygująca okładka.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam nadzieje, ze uda mi się zajrzeć do tej ksiazki w najblizszym czasie ;)

    OdpowiedzUsuń