niedziela, 6 lutego 2011

" Spacer w cieniu" Doris Lessing

Książki mojej najukochańszej pisarki dawkuję sobie regularnie aczkolwiek nie za często. Noblistka z 2007 roku ma już dziewięćdziesiąt dwa lata, przestała już pisać, ale na szczęście ma bardzo bogaty dorobek. Przeczytam wszystko, ale starczyć musi mi na długo więc spieszyć się nie mogę.
Każda powieść Doris Lessing jest kompletnie inna.

Lubię biografie, ale nigdy nie spotkałam się aby ktoś napisał tak o własnym życiu, że czyta się to jak poprostu niesamowitą i cudowną prozę- taka jest autobiografia Doris Lessing. Bo pełno w niej tego, czego nie dowiesz się z książek historycznych. To są wspomnienia i wnioski osoby, która była świadkiem zmian społecznych, które były tłem do jej własnego życia i twórczości..Pierwsza część autobiografii -" Pod Skóra"- to przepiękna opowieść o Południowej Afryce z początku XX wieku. Byłam zachwycona.

" Spacer w cieniu" to druga część i opowiada o zamieszkaniu w Londynie, do którego przybyła z synem i rękopisem debiutanckiej ksiązki ''Trawa Śpiewa". Powojenny Londyn był szary i bez śladu życia kawiarnianego. Pisarka wspomina czas gdy rozmowy i śpiewy były na porządku dziennym oraz szybki przełom:

" A potem z dnia na dzień- a dosłownie z wieczora na wieczór- nadszedł koniec dobrych czasów, bo pojawiła się telewizja i usiadła jak ropucha w rogu kuchni. Niebawem duży stół kuchenny przesunięto pod ścianę, krzesła ustawiono półkołem, a do ich poręczy przymocowano obrotowe tace na jedzenie. Nastapił kres wylewnej kultury werbalnej"

Tak, Doris Lessing to babcia na bujanym fotelu która opowiada tak, że nie myslisz już o niczym innym. Podobały mi się jej opinie o własnych książkach; jak zostały napisane a jak je odebrano- są to ciekawe spostrzeżenia. Pisarka rozlicza się również z  ''epizotem komunistycznym"- dość długo o tym wspomina, ale warto przeczytać, bo wiadomo, że nic nie jest białe ani czarne. Pisarka podkreśla podejście do systemu zwykłych ludzi i ich zamiary, wylicza swoje błędy.

Doris Lessing zakończyła swoją edukacje w trzynastym roku życia- więc kto ja tak nauczył pisać? Myślę, że wielki, samorodny talent zawsze sie obroni. Niezwykła kobieta, wielka pisarka. Komu polecić mogłabym dwa tomy jej autobiografii? Na pewno tym, którzy mają za sobą kilka jej książek i pokochali jej twórczość i chcą więcej:)

35 komentarzy:

  1. Za Doris Lessing muszę zabrać się koniecznie, naczytałam się już tylu pozytywnych recenzji... Którą książkę polecasz na początek?

    Pozdrawiam serdecznie ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jestem fanką tego typu literarury, ale może skuszę się na tę książkę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Upiornygroszek: Na początek polecam " Piąte dziecko", "Trawa śpiewa" abutobiografię raczej na pcozątek nie.
    Wzruszyła mnie książka ''Alfred i Emily"- pierwsza część to pisarka stworzyła historie- podarowująć życie swoim rodzicom, o jakim zawsze marzyli, a złamała te plany pierwsza wojna światowa. I ona stworzyła opowieść- prozę na tym bazując. A w drugiej części pisze historię jak naprawdę wygladało zycie jej rodziców.
    piekny hołd rodzicom i ostatnia książka pisarki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Alannada: lepiej chyba od pierwszej części zacząć biografii: "POD SKÓRĄ"

    OdpowiedzUsuń
  5. Z książek Lessing czytałam póki co tylko "Pamiętnik przetrwania", ale mam wrażenie, że go nie zrozumiałam. Podchodzę od tego czasu do tej pisarki z lekkim dystansem, kojarząc jej twórczość jako coś eterycznego, tajemniczego, bajkowego, tylko dla wybrańców. Jednocześnie jednak ciągnie mnie coś do niej, kuszą jej książki na księgarnianych półkach, biorę do ręki, przeglądam, czytam opisy, recenzje... czaję się. Miałam w zamiarze, jak już się zbiorę na odwagę, przeczytać "Lato przed zmierzchem". Myślisz, że to dobry wybór?

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety tak się złożyło, że do tej pory nie czytałam jeszcze żadnej książki napisanej przez Doris Lessing... Jakoś wydawało mi się, że mnie nie pociągają, ale może warto zaryzykować i sięgnąć przynajmniej po jedną jak na razie... Masz jakąś ulubioną, którą polecasz szczególnie???:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Znam tylko "Dobra terrorystkę", ale chcę poznać coś jeszcze, może właśnie autobiografię. Tak jej dobrze z oczu patrzy, chyba jest ciepła babcią :))

    OdpowiedzUsuń
  8. No nie... Kolejna świetna pozycja do kupienia:D. Mój portfel tego nie przetrwa... Ale jak tu nie kupić po takiej recenzji?
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  9. O autorce słyszałam już co nieco, ale osobiście jeszcze nie poznałam jej twórczości. Póki co wstrzymam się, a może jak do niej dorosnę, to się z nią zapoznam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Naia: zaczęłaś niefortunnie.."Pamiętnik przetrwania" to liznięcie fantastyki ze strony pisarki, kompletnie nie oddaje ta książka tego na co stać tą kobietę i o czym pisze w innych książkach. "Piąte dziecko", Trawa śpiewa"- od tego bym zaczęła. " lato przed zmierzchem też mi sie podobało.
    Ja wiem, że to neiczęste aby pisarka miala każdą książkę kompletnie inną ale taka jest właśnie twórczość Doris lessing, i w sumie nie ma sensu się zrażać po jednym czy dwóch falstartach:)

    OdpowiedzUsuń
  11. No właśnie - tyle słyszałam a nigdy niczego nie przeczytałam. Jak to się stało ?
    Zacznę od "Pod skórą" bo to o Południowej Afryce. Jedna z moich ukochanych książek to "Pożegnanie z Afryką" baronowej Blixen :) razem z jej "Cieniami na trawie".

    OdpowiedzUsuń
  12. Sempeanke: ojej!! jeśli tak lubisz o południowej Afryce to koniecznie sięgnij po Trawa Śpiewa!!!! A wypełnienie trawy śpiewa bedzie w autobiografii Pod skórą:)

    OdpowiedzUsuń
  13. kamCia: masz rację, ja uważam, że nie pokochałabym dziesięc lat temu tej pisarki...do niej trzeba dorosnąć- zdecydowanie.

    OdpowiedzUsuń
  14. mmoppins: "dobra terrorystka" na mojej półce czeka na przeczytanie nadal:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Telewizja jako ropucha? Coś w tym jest na pewno!:)
    Czytałam "Piąte dziecko", "Podróż Bena" i "O kotach". Nie jest to pisarka, z którą bym się utożsamiała, ale talent bezdyskusyjny.
    Trzymam kciuki za Twój czytelniczy projekt.
    Zaintrygowała mnie autobiografia, między innymi ze względu na obraz Londynu.

    OdpowiedzUsuń
  16. O kilku książkach owej pisarki słyszałam, ale jeszcze nic z jej dzieł nie czytałam ;P

    OdpowiedzUsuń
  17. Lirael: mam za soba 10 jej książek, a wiele przede mną. Bije się po palcach by nie sięgać za często:D

    OdpowiedzUsuń
  18. meme: może się skusisz kiedyś, kto wie:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo polubiłam "Piąte dziecko" Lessing i z pewnością sięgnę jeszcze po inne jej pozycje;)

    OdpowiedzUsuń
  20. zgadzam się z Tobą:) Doris ma zupełnie inny, czarujący sposób pisania)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. paula: cięzko doradzić, bo kazda jest inna..piąte dziecko?

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie znam jeszcze tej pani, ale coś czuję ze niebawem to się zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  23. moja przygoda z Doris dopiero się zaczyna :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jeszcze nie czytałam żadnej z jej książek, ale skoro polecasz "Piąte dziecko", od tego zacznę (jeżeli zasoby biblioteczne na to pozwolą) :)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Na pewno siegnę po tą ksiązkę i inne autorstwa Doris Lessing (czytałam tylko "O kotach") :)

    OdpowiedzUsuń
  26. A ci, którzy jeszcze z jej prozą się nie spotkali? :) Bo mam ochotę przeczytać. Choć jeśli trzeba, a raczej lepiej zacząć od jej powieści, to sobie poczekam z czytaniem biografii aż zapoznam się z jej twórczością :).

    OdpowiedzUsuń
  27. C.S. To zacznij od '' piąte dziecko", Trawa Śpiewa:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Szczerze mówiąc jeszcze nic Lessing nie czytałam, ale nadrobię oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
  29. a ja sobie wypożyczyłam ostatnio na pierwsze spotkanie z tą autorką "Piąte dziecko" :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam ją! Na półce stoi I tom autobiografii, a tu już drugi się pojawił...ale powoli, powoli, wszystko w swoim czasie

    OdpowiedzUsuń
  31. Mag: to przeslanie do nas wszystkich plomiennych czytelniczek " powoli, powoli, wszystko w swoim czasie" :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Myślałam, że coś pod tą blotką napisałam, a tu, wchodzę dzisiaj i widzę, że wcale nie. Może nie potrzeba zbyt wielu słów?

    OdpowiedzUsuń
  33. najpierw wolę zacząć od przeczytania jakiejś książki tej autorki ;) Ale naprawdę musi mieć niezwykły talent, że już w wieku 13 zakończyła szkołę :O

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja też lubię Lessing. Bardzo podobała mi się jej 'O kotach'. O jej autobiografii nawet nie wiedziałam, teraz już wiem, na pewno sięgnę, dziękuję!

    OdpowiedzUsuń