czwartek, 17 lutego 2011

" Krew, którą nasiąkła" Asa Larsson

Cieszę się niezmiernie, że skusiłam się na zakup tej świeżynki literackiej. Strzał w dziesiątkę, zdecydowanie. Kryminał tej słynnej szwedzkiej pisarki zachwycił mnie z kilku względów:
Po pierwsze, niesamowitcie klimatyczna opowieść. To za sprawą świetnie skonstruowanych bohaterów. Poznajemy mieszkańców małej wioski w Szwecji. Każdy z nich ma jakiś sekret, ciężką przeszłość. Sceneria odgrywa również ważny element- jezioro, kościół, w którym zamordowana zostaje w brutalny sposób pani Pastor- osoba niezwykle kontrowersyjna. Pisarka daje głos również wilczycy z pobliskiego lasu. Historia zaczyna się, gdy do owej wioski przyjeżdża młoda prawniczka, Rebeka..Cała opowieść jest bardzo pieczołowicie napisana, gra na szczegółach, głęboki zarys postaci, mroczne strony ludzkiej duszy i dziwne morderstwo. Nie znalazłam ani jednej słabej strony tego kryminału. Jest jak piękna, tajemnicza układanka, którą czytelnik chce poznać i poskładać, z wypiekami na twarzy. A tym samym książka wciąga nie tylko fabułą, ale samym klimatem.
Natomiast koniec książki to istnie trzymająca w napięciu, pełna emocji kulminacja historii.

"Krew, którą nasiąkła" to kryminał, który zdobył uznanie i liczne nagrody w Szwecji. Ponoć na podstawie tej książki kręcony jest film z Izabelą Skorupko w roli głównej- ale więcej nic nie wiem na ten temat. Jednym słowem świetny krymianał. Chcę więcej.

A dziś dzień naszych kochanych Futrzaków, więc i pokażę wam moje dwa koty, manipulanty z foszkami od czasu do czasu, ale to naprawdę wspaniali przyjaciele domu i ważni domownicy i skradły nas serce całkowicie :)
Kokola i Torku.

46 komentarzy:

  1. Nie więcej jak kilka godzin temu czytałam,że ta książka jest średniawa... Dałaś mi do myślenia;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Scathach: jest klimatyczna, może nie każdy tego oczekuje, a krwawych wydarzeń od pierwszej strony do ostatniej. Kwestia gustu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja czekam na swój wygrany egzemplarz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam to w planach na najbliższe tygodnie, bo poprzednia wydana u nas książka tej autorki ("Burza z krańców ziemi") bardzo mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio częściej czytam kryminały, więc czemu nie:). A kociaki urocze:). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Procella: nie wiedziałam, ze coś jeszcze wydano tej autorki! o! zaraz sobie sprawdzę..

    OdpowiedzUsuń
  7. kasandra_85: ja uwielbiam kryminały a jednak nadal numer one to agatha christie..kocham wracać do jej twrczości

    OdpowiedzUsuń
  8. A zdjęcie kotków świetne ! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. kamkap: o! to szczęściara z ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. A, i wszystkiego najlepszego dla Twoich kotów :) Swoim już z tej okazji złożyłam życzenia i wrzuciłam trochę zdjęć na swojego bloga.

    OdpowiedzUsuń
  11. Procella : no to biegnę oglądać!

    OdpowiedzUsuń
  12. Mieszkasz w pięknym miejscu :). A koty siedzą zupełnie jak moje :D. Opisałaś tę książkę tak zachwycająco, że chyba się na nią skuszę, choć ostatnio kryminały zupełnie mi nie podchodzą. Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  13. i znowu mam co szukać po allegro, a dopiero co w we wtorek udało mi się kupić "w bagnie", które niedawno zachwalałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. C.S. dziękuje, tak, mieszkam w zielonym miejscu, ale jak ze wszystkim ma to swoje zalety ale i wady też:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawa jestem Varia, jak ci się w Bagnie spodoba..

    OdpowiedzUsuń
  16. wlasnie wczoraj zamowilam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. a ja właśnie dzisiaj dostałam wiadomość na FB od jednej dziewczyny, żebym koniecznie przeczytała tę powieść, bo świetna. Czyli więcej jest zachwyconych. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Sam tytuł jest niepokojący :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetnie! Dzięki za polecenie kolejnej dobrej książki.
    Zazdroszczę Twoim kotom takich pięknych widoków i nie dziwię się, że takie zapatrzone :).

    OdpowiedzUsuń
  20. kasia.eire: uwielbiam skandynawskie kryminały, wszystkie w sumie do tej pory czytane określiłabym mocno i bardzo na plus, a ten tym bardziej. Mogę ci pożyczyć, oczywiście.

    OdpowiedzUsuń
  21. biedronka: no tak, sam tytuł taki...hm...kryminalski;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dosia: no to czekam na recenzję

    OdpowiedzUsuń
  23. Maya: tego dnia akurat koty się lubiły. mają różne fazy...hihih

    OdpowiedzUsuń
  24. W bibliotece widziałam jej książkę jakąś, muszę sprawdzić co to :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Viconia: a ja myślałam, że to jej pierwsza książka opublikowana w Polsce. Cieszę się ze jesteś zadowolona z paczki konkursowej:D

    OdpowiedzUsuń
  26. "Burza z krańców ziemi" w bibliotece u mnie jest. Wydana w 2008

    No jakże bym mogła nie być zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  27. viconia: dzięki za tytuł pzodrawiam serdecznie, na meila odpiszę niebawem:)

    OdpowiedzUsuń
  28. W książkę zaopatrzyłam się kilka tygodni temu, ale wciąż czeka w kolejce. Czytałam ciekawy wywiad z tłumaczką na stronie Wydawnictwa Literackiego.
    Powieść zdecydowanie zapowiada się intrygująco.

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetne !
    chętnie kiedyś przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  30. Jak to jest, że czytasz to, co i ja bym chciała przeczytać? :-), normalnie chyba tupnę szklanym pantofelkiem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Natula : hihihih no nie wiem. Nie wiem..:D mam napisać co chciałabym przeczytać?....?

    OdpowiedzUsuń
  32. Lirael: dzięki za info, może znajde ten wywiad, z chęcią przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  33. Ta książka jest na mojej liście od czasu, kiedy odłożyłam ją na półkę w księgarni, a wyszłam z recenzowanym przez Ciebie M. Levy ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Jako fanka kryminałów na pewno sięgnę po tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Jestem w trakcie czytania tej ksiązki i mam podobne wrażenia co Ty :) Jutro postaram się zamieścić jej recenzję na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Wydaje się być ciekawa... Chętnie przeczytam, jeśli gdzieś znajdę...

    OdpowiedzUsuń
  37. Kryminały czytam od czasu do czasu, bo później śnią mi się najdziwniejsze rzeczy (eh, ta wyobraźnia :)). Skoro ten jest rewelacyjny, postaram się znaleźć.
    I złóż swoim Kocińskim spóźnione życzenia :).

    OdpowiedzUsuń
  38. Potwierdzam:bardzo dobrze się czyta i czekam na kolejna książkę tej autorki.e.

    OdpowiedzUsuń
  39. Luna: a ja mam jakiś pęd na kryminały od dwóch lat...wcześniej nie tykałam nawet..

    OdpowiedzUsuń
  40. Escritora: pewnie łatwo sie na niego natkniesz, to nowość, więc.

    OdpowiedzUsuń
  41. Zainteresowałam się tą książką, choć nie przepadam za kryminałami. Może warto zacząć je czytać? Nazwisko dobre... już Stieg Larsson na nie zapracował, ale ta pani chyba nie ma z nim nic wspólnego :)
    Koty cudne!!! Marzą mi się takie futrzaki, ale mam trzy psiaki :)

    OdpowiedzUsuń