poniedziałek, 21 lutego 2011

" Czarny Opal " Victoria Holt

Nie pamiętam kiedy ostatnim razem czytałam tak przyjemną, lekką a zarazem ciekawą powieść, której akcja toczy się w czasach wiktoriańskich. Jest romantycznie, na czytelnika czeka ''worek przygód'' podany w gładki, prosty sposób. ''Czarny Opal'' to powieść idealna na relaks po ambitnej prozie, jak znalazł na weekend, wakacyjny wyjazd, na umilanie sobie jazdy pociągiem czy na zabicie czasu w samolocie.

Carmel- cygańskie dziecko- znaleziono w ogrodzie bogatej rodziny Merlinów. Przygarnięta dziewczynka jest częścią rodziny ale zawsze jakoś odczuwa fakt, iż jest przybłędą i tą z miejszą ilością przywilejów niż dzieci właścicieli posesji. Dom skrywa wiele tajemnic: dziwna guwernantka, tajemnice małżeńskie, przyjezdni Cyganie, do których zakrada się Carmel. Dramaty rodzinne, zerwane więzi, wyjaz do Australii.

Śledząc losy Carmel czułam się jakbym oglądała romantyczny film w telewizji. Nie z tych ambitnych i wyjątkowych, ale to bez znaczenia. Ta książka to świetna rozrywka i zamierzam w przyszłości przeczytać inne książki tej pisarki. Nigdy wcześniej nie natknęłam się na twórczość Victorii Holt, dopiszę ją z pewnością do listy lektur na wyjazdy wakacyjne.

Możliwe, że z tego gatunku są książki o niebo lepsze, i ktoś z was ma rozeznanie w tym temacie. Ja nie mam, więc trudno mi ocenić tę lekturę względem innych. Ponieważ w głębi duszy jestem niepoprawną romantyczką, chcę zdecydowanie więcej takich wrażeń.

22 komentarze:

  1. Jestem pełna podziwu dla Twojego tempa czytania i systematyczności w pisaniu! Wpadam raz w tygodniu i mam co nadrabiać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W marcu już nie będzie tak szybko- będę obłożona pracą fizyczną a na czytanie nie będzie dużo czasu, ale jakiś tam będzie na pewno:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam o tej pozycji, więc z chęcią przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. I ja z chęcią przeczytam, bo uwielbiam kiedy akcja toczy się w czasach wiktoriańskich :) samą literaturę wiktoriańską też ubóstwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kasandra_85: z tego co wyczytałam na necie, nie jest to najlepsza książka tej pisarki, ponoć jeszcze lepsze są. Mi się podobała ale sięgnę po inne na pewno w ramach relaksu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Daria: a ja prawie nic nie czytałam z literatury wiktoriańskiej, ale nadrobię na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  7. Od tej autorki zawsze mnie trochę odstraszała jej pozycja na półce w mojej bibliotece - pomiędzy harlequinami:)
    Ale też uważam, że jak człowiek ma dużo spraw i chce odpocząc po jakiejś cięższej lekturze to taka literatura jest najlepsza. Jak gdzieś mi w ręce wpadnie to już nie przejdę tak obojętnie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie do zachęty wystarcza jedno słowo- wiktoriański ;) Jeśli akcja powieści osadzona jest w czasach od Tudorów do wiktoriańskich (i nie jest ckliwym romansidłem) to prędzej czy później na pewno po nią sięgnę. Już dopisuję do listy ;)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  9. UpiornyGroszek: ale ona jest trochę ckliwa.. ta opowieść:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdecydowanie mnie zachęciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moniko, może akurat przeżyję ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak ja lubię czytać książki rozgrywające się w czasach Wiktoriańskiej Anglii :)) Tej książki nie znam, ale na pewno się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. uhu
    chyba kiedyś przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Moja siostra lubi jej książki, ja się jakoś nie potrafię przekonać.

    OdpowiedzUsuń
  15. Miłośniczkom prozy wiktoriańskie z pełną odpowiedzialnością polecam książki angielskiej pisarki Rosamunde Pilcher.

    OdpowiedzUsuń
  16. ,,jakbym oglądała romantyczny film,,, kupiłaś mnie :)
    ta książka na pewno znajdzie się niedługo w moich rękach :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Na tą wiktoriańską Anglię ostatnio jakaś moda jest. Twój dar przekonywania jest niespotykany! Zapisuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Hm.. nie wiem.. może kiedyś.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wydaje mi się, że może to być coś ciekawego, więc jak znajdę, to przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Z przyjemnością przeczytam tą ksiązkę :) A jakie inne powieści wiktoriańskie polecacie?

    OdpowiedzUsuń
  21. Eleanor Alice Burford pisala pod pseudonimem Victoria Holt,a takze Philippa Carr,Jean Plaidy. Poslugiwala sie jeszcze wieloma pseudonimami ale jej ksiazki mozna znalezc wlasnie pod tymi co podalam.Uwielbiam jej ksiazki i polecam wszystkim.

    OdpowiedzUsuń