sobota, 22 stycznia 2011

Z literatury hiszpańskiej: " Płacz, Radosna " Cuca Canals

 Medal za oryginalność- zdecydowanie nietuzinkowa ale i wstrząsająca powieść.  Dla ludzi o mocnych nerwach. Czytałam na jednym oddechu, było mi potwornie smutno i ośmielę się stwierdzić, że lektura ta wprawiła mnie w osłupienie nie raz.

W pewnej biednej hiszpańskiej wiosce na świat przychodzi dziewczynka o imieniu Radosna. Jest wyjątkowa, gdyż nie potrafi uronić łzy, nie mówiąc już o płaczu. Całe jej dzieciństwo to jeden wielki koszmar opisany lekkim, bajkowym stylem, co wzmacnia ''smutny efekt". Ojciec sprzedaje sztuczne szczęki, babka okrada zmarłych, a własna matka popycha ją do małżeństwa, bo na tym zarobi. Wybranek Radosnej to też niesamowity ''okaz''. Żona dla niego ma służyć do dwóch rzeczy: gotowania krokietów z mięsem oraz do seksu. A co się stanie jak w końcu Radosna uroni łzę? Przemienia się ona w złotą kroplę a mąż zaczyna ją bić by płakała dalej. Nic więcej nie zdradzę, ale to tylko początek...

  Nie można odmówić pisarce niezwykłej płynności fabuły, pomysłów, symboli, wyobrażni i błyskawicznie wartkiej akcji. To naprawdę bardzo dobra książka, przemyślana i obnażająca doszczętnie mroczne zakamarki ludzkiej natury z każdej strony. Nie ma ani jednej nudnej strony, słabszych momentów. Dynamika tej książki zrobiła na mnie duże wrażenie.

Polecam tym, którzy nie chcą czytać akurat tak, dla relaksu ani nie zamierzają sobie poprawić właśnie nastroju lekturą. Bo to nie będzie dobry wybór. W każdym razie to świetna , oryginalna powieść. Niestety, przerażająco dołująca.

35 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie książki i co rusz jak wpadnę do rodzinnego domu to jakąś wygrzebuję! :) I uwielbiam antykwariaty! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja nie mam po drodze antykwariatów..ALE kiedyś przyjdzie ten etap- już się cieszę:D

    OdpowiedzUsuń
  3. a mnie Ktoś opowiadał o tej książce, skojarzyłam po tej Radosnej, kurde, tylko Kto? jak tylko sobie przypomnę jest szansa, że pożyczę książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tajemnica33: no to masz orzech do zgryzienia..mnie to strasznie zawsze męczy, jak coś wiedziałam i nie pamiętam od kogo..hihihi

    OdpowiedzUsuń
  5. Już sama Twoja recenzja bardzo mnie poruszyła, ale mam nadzieję, że znajdę w sobie dużo siły i przeczytam tę książkę. Jak Ty znajdujesz takie perełki? Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo zachęciłaś mnie do tej ksiązki, lubię czasem przeczytać coś tak oryginalnego :) Na pewno przy najbliższej możliwej okazji zapoznam się z tą pozycją :D
    Zapraszam Cię także na mojego książkowego bloga :) A przy okazji Twoją stronę dodam sobie do linków i obserwowanych, bo bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  7. kasandra_85: marzy mi się bym miała dostęp do antykwariatu, ale nie mam. Więc na merlin.pl szperam i szperam, klikam i klikam...i tak znajduję czasem perełki.

    OdpowiedzUsuń
  8. annie, zaraz do ciebie z przyjemnością wpadnę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chwilowo sięgam tyko po poprawiacze nastroju ;), ale może kiedyś... :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Patsy: no to zdecydowanie nie poprawiacz humoru:D

    OdpowiedzUsuń
  11. oj oj oj, to zupełnie nie książka dla mnie, ja teraz zdecydowanie potrzebuję czegoś na rozweselenie, a nie na zdołowanie. Skończyłam przed chwilką bardzo brutalną książkę, której recenzja niebawem na moim blogu, za którego wcześniejsze odwiedzenie dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj, nie na obecną chwilę, ale ogólnie to wydaje się ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Literatura hiszpańska jest mi całkowicie obca, ale po tą książkę muszę koniecznie sięgnąć. Chociaż pewnie się zdołuje i będę miała głupie sny:) Ale dobra książka warta doła:)Zapisuje tytuł i będę szukać.

    OdpowiedzUsuń
  14. Książka intrygująca, Twój opis podsyca jeszcze bardziej moją ciekawość. Zaczynam jej szukać

    OdpowiedzUsuń
  15. Mimo, że jestem zwolenniczką czytania dla rozrywki, to tą książkę muszę dopisać do listy pozycji do przeczytania. Czasem taka odskocznia do rzeczywistości, nawet tej niezbyt przyjemnej, dobrze mi zrobi.

    OdpowiedzUsuń
  16. KamCia: no czasem fajna taka odskocznia, ja muszę na przemian zawsze:)

    OdpowiedzUsuń
  17. mpoppins: kupiłam na merlinie wynik szperania i klikania;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Marta: to polecam z hiszpańskiej: "Powrót" Victoria Hislop, wprawdzie nie hiszpanka- autorka, ale piękna malownicza Hiszpania lat 30stych jest i miłosna historia w tle..a

    OdpowiedzUsuń
  19. Elina : tak , ciekawa niesamowicie, ale trzeba być gotowym na drastyczne doznania;)

    OdpowiedzUsuń
  20. marta: też skończyłam brutalna książkę, na inny sposób ale ciemną i mroczną ufff, pora na coś w kolorach, o kwiatkach i bratkach;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dla takiej fabuły zdecydowanie mogę się poświęcić i zdołować :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Może kiedyś... Po takim stresującym miesiącu nie mam ochoty na dołujące książki :)

    OdpowiedzUsuń
  23. no no spodobała mi się ta książka po przeczytaniu recenzji
    może przeczytam ale nie teraz bo mam lekturę którą musze skończyc ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Muszę nadrobić zaległości w literaturze hiszpańskiej. Kurczę, mieszkałam tam przez prawie miesiąc i uczę się języka, a jeśli chodzi o książki to jest ze mnie totalny analfabeta. Koniecznie dodaję do "chcę przeczytać"!

    OdpowiedzUsuń
  25. Luna: po takim miesiącu...nie rób sobie tego;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Domi: ale ci zazdroszcze! ja nigdy nie mieszkałam w Hiszpanii:( choć językiem władam nawet dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  27. Nazwisko obiło mi się o uszy, ale nic jeszcze nie czytałam tej pisarki. Dzięki Tobie Cuca Canals powędrowała na moją listę literackich postaci wartych bliższego poznania.
    I kolejna niesamowita okładka!

    OdpowiedzUsuń
  28. Mani: hihihihi rozśmieszyłaś mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  29. cholera, skasowalo mi komentarz!
    znowu!!! :(
    w skrocie - napisalam, ze dopisuje te pozycje do listy zakupow, choc do tej pory nie mialam dobrych kontaktow z literatura hiszpanska

    OdpowiedzUsuń
  30. Dosia: kto tu kasuje komentarze, kto????;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Lirael: są jeszcze parę innych tytułów tej autorki na rynku polskim, ale na razie nie ruszę- potrzebuję przerwy od drastycznych ''bajek":)

    OdpowiedzUsuń
  32. Monika Ty masz dar odkrywania książek, które mnie intrygują, albo mamy podobny gust ;).
    Strasznie mnie zaciekawiłaś i na pewno ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  33. Maya nie chwal mnie bo zacznę czytać o aniołach i wampirach ;D

    OdpowiedzUsuń