wtorek, 4 stycznia 2011

'' Ukryte godziny'' Delphine de Vigan

Ta książka wbiła mnie w fotel. Poraziła. Odbyłam wycieczkę po redbulla do lodówki w celu zarwania nocy gdyż oderwać się nie mogłam od czytania..

 Pisarka maluje opowieść bazując na codzienności dwojga ludzi, którzy się jeszcze nie zdąrzyli spotkać. Czy miną się w tłumie? Czy dojdzie do spotkania? To tak naprawdę kompletnie nie ma znaczenia. Bo z tych dwóch odrębnych opisów codzienności wyłania się przejmująca, głeboka i mądra opowieść...o samotności w tłumie.
To co poraża niczym pociski z pistoletu, to genialna precyzja wyczucia, uchwycenia przez pisarkę ludzkich myśli, momentów, tych chwil…kiedy czujemy się osamotnieni w pracy, w tłumie, wśród najbliższych.Tak naprawdę to jest to lektura o każdym z nas. Wszyscy mamy w sobie cząstkę samotności, której nie możemy dzielić z nikim. Jest nasza, własna, nieprzetłumaczalna na żaden język , nie do pojęcia nawet dla najbliższych, nie do określenia w słowach. 

To właśnie są te ukryte godziny, minuty, sekundy w nas. Mathilde jest wdową, która doświadcza destrukcyjnej siły mobbing'u w pracy-przejmujące i pełne emocji są to sceny.  Thibault to mężczyzna, który kończy kolejny toksyczny związek a przed oczami ma wciąż swoje niespełnione marzenia i wypadek, w którym stracił dwa palce. To lektura, która ukazuje smak życia w wielkiej metropolii :'' Miasto zawsze będzie narzucać własny rytm, pośpiech i godziny szczytu, nadal będzie ignorować miliony samotnych ścieżek, na których skrzyżowaniu nie ma nic, nic poza pustką albo iskra natychmiast gasnącą..''

Nie przegapcie tej książki. Świetna proza. Mocna i niesamowicie przejmująca.

25 komentarzy:

  1. Wczoraj ją kupiłam a gapiłam się od momentu kiedy pojawiły się jej zapowiedzi .

    OdpowiedzUsuń
  2. A u mnie poleżała w błekitnej biblioteczce..aż dziw bierze, że tak ją ignorowałam jakiś czas!

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo, bardzo chciałabym ją przeczytać!

    bluedress

    OdpowiedzUsuń
  4. NO TO KOLEJNA POZYCJA NA LISCIE...JA ODKRYWAM TERAZ MUSSO...I TEZ SIE NIE MOGE ODERWAC! ATYDE

    OdpowiedzUsuń
  5. ooo dobrze że przeczytałam Twoją recenzję :)
    u mnie książka stoi na półce i pewnie postałaby jeszcze długo, a tak sięgnę po nią możliwie szybko :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że biedna już jestem, bo bym się zaraz zaopatrzyła ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Brzmi filozoficznie :) Jak gdzieś na nią wpadnę, przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Atyde, byłam pewna, że Musso przypadnie ci do gustu, cieszę się, że właśnie tak się stało:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Luna, to tylko moje wnioski, jest to po prostu opowieść o dwóch ludziach, dwóch codziennościach pełnych osamotnienia. Ale ciekawie jest to opisane.

    OdpowiedzUsuń
  10. Isabelle- dobrze, że nabyłam tę książkę w ubiegłym roku. W tym twardo przystaje nic nie kupować,a czytać co posiadam. Może w bibliotece będzie ta pozycja?

    OdpowiedzUsuń
  11. Kinga, u mnie też się wystała..ciekawa jestem ile takich odkryć doznam... bo szał kupowania książek w tamtym roku przekroczył wszystkie możliwe szczątki rozsądku. A tym roku czytam co mam więc może się zaskoczę sama jeszcze nie raz...

    OdpowiedzUsuń
  12. o widzę, że to książka na czasie, poruszająca aktualne tematy, dzięki za odkrycie tej książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. wowwwwww :) zapisuję, przy najbliższej okazji kupię na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  14. Sylvia, faktycznie, bardzo na czasie i na dodatek wielowymiarowa..poza tym łatwa do czytania

    OdpowiedzUsuń
  15. Tajemnica33- to książka z ubiegłego roku, jakoś nie była chyba super promowana, szkoda, że tyle dobrych książek gdzieś przepada..

    OdpowiedzUsuń
  16. zaintrygowałyście mnie wszystkie, wygląda na to, że muszę przeczytać !

    OdpowiedzUsuń
  17. Samotność w tłumie. Temat uniwersalny, ale bardzo nam bliski. Dopóki będą powstawać dobre publikacje go dotyczące będziemy czytać, bo łatwo nam się utożsamić z bohaterami :)
    Na pewno sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ciekawa pozycja.
    Zachęciłaś mnie do przeczytania swoją recenzją :).

    OdpowiedzUsuń
  19. Hmmmm.... Twoje recenzja mnie zaciekawiła :) Na pewno przeczytam tą książkę teraz nie ma bata ! Wydaje się być taka 'naturalna ' i 'niewymuszona '
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie.
    http://miedzy-ksiazkami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. biedronka: po te ksiazke warto siegnac..tym bardziej jak tam mobbing jest pokazany w pracy...i jak nikt w takiej sytuacji nie moze nam pomoc..

    OdpowiedzUsuń
  21. innamorato:jest naturalna i niewymuszona ta ksiazka, czyta sie szybko bardzo. zaraz zajrze do ciebie, dzieki za link:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Skoro nie do przegapienia, to będę wypatrywać :)

    OdpowiedzUsuń
  23. R E W E L A C J A !! Właśnie,z żalem zamknęłam ostatnią stronę tej książki. Prawdę powiedziawszy, kupiłam ją zupełnie na wyczucie, po szybkim przewertowaniu stronic w księgarni, poczułam, że powinnam ją kupic ( metafizyka??)i tak własnie zrobiłam. Przeczytałam jednych tchem. Uwielbiam takie klimaty. Mało tzw. akcji, za to przemyślenia,duchowśc i mnóstwo trafny spostrzeżeń! Delektowałam się każdą stroną. Teraz mi czegoś brakuje, więc szybko zajrzałam do neta, po inne pozycje tej autorki!Polecam, choc pewnie będą tacy, którzy tę pozycję odrzucą!
    Ulinka

    OdpowiedzUsuń