poniedziałek, 3 stycznia 2011

" Odległy brzeg " Caryl Phillips

Zaskakująco dobra książka, choć nie powiedziałabym, że przebojowa. Urzekł mnie ciekawy sposób prowadzenia fabuły- pozornie splątane nitki, z których szybko i równomiernie wychyla się klarowna opowieść.
 Do małej, spokojnej angielskiej wsi przeprowadza się Dorothy - kobieta pełna świeżych psychicznych blizn. Czuje się wyobcowana w nowym miejscu. Chce zacząć wszystko od nowa, ale przeszłość odbija się niczym czkawka, na każdym kroku, o każdej porze dnia. Salomon to jedyny czarny człowiek w owej wsi- to właśnie on stanie się jej bliski, na ile bliskość jest możliwa, gdy ludzie noszą w sobie ciężkie sekrety przeszłości a otoczenie przypomina o podziałach. Opowieść ilustruje problemy emigrantów napływających do Europy Zachodniej, napięcia społeczne, absurdy, które dotykają wszystkich. To również opowieść o samotnych sercach na wewnętrznej emigracji.  Dorothy zaczyna swoją historię od stwierdzenia ''Anglia się zmieniła'', ale czy nie jest tak, że gdy los łamie nas w pół, wszystko wkoło wydaje się obce?

Caryl Phillips to jeden z najwybitniejszych pisarzy brytyjskich średniego pokolenia, o czym muszę się przyznać, nie wiedziałam. Podobała mi się ta książka. Dobrze zbudowane postacie, wartka akcja, dość przejmujące spostrzeżenia, symboliczne sytuacje. Zwolennikom dobrej literatury zdecydowanie może przypaść do gustu.

16 komentarzy:

  1. Lubię książki poruszające tematy bliskie życiu, w tym przypadku rozliczenia z przeszłością są dla mnie bardzo kuszące :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też takie książki lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wdaje się bardzo ciekawa, więc postaram się ją przeczytać, gdy tylko będę miała chwilkę czasu. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że spróbuje :)
    Nie znam tej autorki a wydaje się całkiem obiecująca :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna (błękitna jak Twoja biblioteczka) okładka, a sama powieść bardzo mnie zaintrygowała. Wielkie dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  6. Lireal- też okładka książki mi się podoba, kupiłam ją za 9,99zl na wyprzedaży, tak w ciemno, ale nie żałuję. Warto było.

    OdpowiedzUsuń
  7. Biedronka, mi ten autor również był kompletnie obcy, muszę jednak sprawdzić, czy coś innego jego wyszło w Polsce. Spokojna, dobra literatura.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kasandra_85: również pozdrawiam, jeśli kiedyś tam sięgniesz po tę lekturę, z chęcią przeczytam twoją recenzję.

    OdpowiedzUsuń
  9. Podjęłam już postanowienie, że sięgnę co każdą książkę z "Serii z miotłą", a szykuje mi się kolejne - przeczytać każdą książkę z "Galerii"! (ta dodatkowo ma intrygującą okładkę, przykuwa wzrok) Czy ktoś może rozciągnąć dobę do 48 godzin?! ;-D

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam serie z miotłą- 98% książek mam z tej serii i przeczytałam. Serie Galeria- odkryłam całkiem niedawno i muszę przyznać że też mam chrapkę by zapoznać się z nią całkowicie..

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze nie slyszalam o tej serii. A moze mi cos umyka baardzo ciekawego? Lotta, co polecasz z tej serii? Atyde

    OdpowiedzUsuń
  12. wracając do książki, o której pisałam w Sylwestra - Sara Gran "Jeszcze bliżej" - nie polecam, wprawdzie komentarz The Times mnie zainteresował, ale lektura średnio, spodziewałam się czegoś więcej
    pozdrawiam
    bluedress

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobrze wiedzieć, bluedress:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Atyde, serie w sumie sama dopiero odkrywam, jest dość już wieloletnia, muszę się przyglądnąć kiedyś co tam powychodziło, ''Pleciuga'' mi się podobała, ''Odległy brzeg''też

    OdpowiedzUsuń
  15. zainspirował mnie tytuł- podoba mi się. jednak książka chyba nie dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  16. Przymierzam się do tej książki od kilku tygodni, teraz będę chyba bardziej zmotywowana;)

    Z tej serii mogę polecić "Kamyki pamięci" O'Riordan, chociaż okładka moim zdaniem nie jest zachęcająca.

    OdpowiedzUsuń