sobota, 1 stycznia 2011

''Listy na wyczerpanym papierze'' Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory

Co jakiś czas tęsknie by ponowie dotknąć życia  Agnieszki Osieckiej. Szanuję niezmiernie jej córkę, która powinna dostać order za to jak dba o spuściznę literacką swojej mamy- wychodzą niesamowite książki: felietony, listy, wspomnienia..wszystko to wydane na fantastycznym papierze okraszone fotografiami.
Tęsknota moja bierze się z faktu, iż żyję w czasach, w których media obrały dziwny kierunek. Atakują nas plastikowe twory, szpetne informacje, chłam i nijakość. Do czegoś naprawdę wartościowego trzeba się dokopać. Teksty piosenek Agnieszki Osieckiej to poezja. Jej osobowość biła po oczach- była tak kolorowa, nietuzinkowa w szarych latach komunizmu, na które przypadła młodość artystki.

''Listy na niewyczerpanym papierze'' to prywatna korespondencja  Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory. Nie zaczęłabym przygody z poznaniem tej poetki od tej książki, jest to zdecydowanie pozycja na deser dla tych, którzy już dobrze znają życie Agnieszki Osieckiej. Listy miłosne dość wyjątkowego i dziwnego związku. Żywe, tętniące barwami słowa, z których wyłania się obraz wielkich osobowości.Ciągle nie mogli pogodzić dat by się spotkać, bez przerwy się mijali...ale może taki czasem los poetów- dusze mają między słowami, serce też...więc tam też miejsce na miłość jest...

Nie wiem kiedy pojawi się w Polsce osoba, która będzie pisała teksty piosenek na miarę talentu Agnieszki Osieckiej. Wszystkich, a  szczególnie młode czytelniczki, zachęcam do dotknięcia życia tej niesamowitej kobiety. Pojawiała się i znikała. Podróżowała, bez przerwy kochała i nigdy nie tłumaczyła się ze swoich decyzji. Miała w sobie wolność, kochała kapelusze i jak nikt, potrafiła żonglować słowami, z pomiędzy których wyłaniał się świat ludzkich emocji.

24 komentarze:

  1. ja nie wiem czy kiedykolwiek pojawi się taka osoba, Osiecka jest jedną z tych niezastąpionych...

    bluedress

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety, ale zgadzam się..niezastąpiona.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakiś czas temu słuchałam w radiu TOK FM audycji poświęconej właśnie tej niezwykle interesującej pozycji. Agnieszka Osiecka była niesamowitą postacią, więc pewnie wkrótce sięgnę po tą książkę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest ponoć jakaś książka o lekturach, które czytała Osiecka...nie czytałam jeszcze

    OdpowiedzUsuń
  5. Lotto w gwoli poprawnosci.
    W tekscie swoim imie Przybory z Jeremiego przybralo ...Jerzy. Jerzy to imie duetowego towarzysza Jeremiego z "Kabaretu Starszych Panow":; Jerzy Wasowski i Jeremi Przybora.
    Da sie to poprawic?

    OdpowiedzUsuń
  6. Przy każdej wizycie w księgarni gdzieś tam zachaczam wzrokiem o Agnieszkę Osiecką . Teksty piosenek , które napisała są piękne , ale czy poezja jest dla mnie? Czy te listy spodobałyby mi się? Nie wiem...

    OdpowiedzUsuń
  7. Tajemnica33: zastanawiam się, czy ktokolwiek jest, kto nie lubi Osieckiej..

    OdpowiedzUsuń
  8. Elina..ta książka to taki deser dla fanów, do kolekcji, ja osobiście lubię, ale nie twierdzę, że wszyscy by pokochali te listy- są specyficzne, starej daty, na pewno nie dla każdego

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimie, już poprawione:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lotto, dziekuje.

    OdpowiedzUsuń
  11. Niesamowita musi być ta książka. Odkąd tylko o niej usłyszałam, pragnę ją posiadać :)

    Pozdrawiam i życzę szczęścia w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
  12. Cluadette: miłęgo czytania i mam nadzieję, że spodoba ci się:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak się zastanawiam, czy konieczne są takie książki. Czy konieczne jest wydobywanie na światło dzienne czyjejś prywatnej korespondencji, zwierzeń, myśli? Być może jestem "z innej bajki", ale pani Magda Umer (autorka wstępu) była przyjaciółką Agnieszki Osieckiej. Po prostu nie potrafiłabym przyczynić się do opublikowania prywatnych listów kogoś mi bliskiego.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ta książka marzy mi się od dawna, więc zazdroszczę, że miałaś już okazję ją przeczytać.

    Pozdrawiam noworocznie - wszystkiego dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeśli lubisz fotografować, lub interesujesz się tą sztuką to polecam Ci książkę Osieckiej ,,Na początku był negatyw,,.
    Wiele ciekawych, prywatnych zdjęć i autobiograficzne spostrzeżenia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Biedronka: Dziękuję ślicznie za informację, sprawdzę na pewno...i pewnie nabędę:O

    OdpowiedzUsuń
  17. maiooffka: dla ciebie również pozdrowienia i wszystkiego naj naj w nowym roku:)))

    OdpowiedzUsuń
  18. Visell: ciekawy punkt widzenia, w sumie jest w tym jakaś racja i sens..można by dyskutować na ten temat, na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  19. Przepięknie napisałaś o Osieckiej.
    Podarowałam tę książkę pod choinkę mojej mamie. Za jakiś czas chyba ją podstępnie wyłudzę i wypożyczę. :)
    Zadumałam się nad tym, co napisała Visell. Sądzę, że znane osoby liczą się z tym, że w razie ich odejścia opinia publiczna rzuci się na listy, wspomnienia, etc, wychodząc z założenia, że skoro autor nie robił żadnych zastrzeżeń, jak np. Dąbrowska, która zażądała, by jej pamiętniki opublikowane zostały określoną liczbę lat po jej śmierci, to hulaj dusza...

    OdpowiedzUsuń
  20. wszystkiego najlepszego w nowym roku!

    z książką nie omieszkam się zapoznać, gdy pojawi się na mej drodze :) i osobiście nie mam nic przeciwko czytaniu takich rzeczy. o dzienniki Kurta Cobain’a też toczyło się dużo sporów. życia im i tak nic nie wróci, a w przypadku takich postaci, chyba każda możliwość ich bliższego poznania jest na wagę złota. nie zastanawiam się na moralną stroną wydawania takich rzeczy. skoro najbliższa rodzina nie miała nic przeciwko, nie nam o tym decydować. kto chce - czyta. kto nie - nie czyta. kwestia zupełnie indywidualna.

    OdpowiedzUsuń
  21. Dawno, dawno temu marzyłam o jakimś pięknie wydanym tomie piosenek Osieckiej. A teraz mam dwa!!! Musiało upłynąć kilka lat, ale opłacało się. Moje ulubione piosenki, to "Sztuczny miód" i "Wariatka tańczy"

    Wszystkiego dobrego w obecnym już roku.

    OdpowiedzUsuń
  22. Poluję na tę książkę... a tymczasem na półce dwa opasłe tomy "Nowej Miłości", które dostałam w prezencie od męża na urodziny w tym roku. Niesamowity zbiór.
    p.s (do tej Pani powyżej... Dośka, gdzie się nie ruszę tam Ty :)

    OdpowiedzUsuń