niedziela, 9 stycznia 2011

" Instytut " Jakub Żulczyk

Idealna lektura na noc. Łatwo wniknąć w tę opowieść. Agnieszka, kobieta po trzydziestce, dostaje w spadku duże mieszkanie w starej kamienicy w Krakowie. Mieszka w nim z kilkoma poznanymi osobami. Nagle, po dużej imprezie, wszyscy budzą się z rana i ...nie mogę wyjść z mieszkania. Zamurowane schody, winda za kratą, odcięty kabel od telefonu, komórki nie działają a po sąsiadach ani śladu. Co się dzieje?  Na dodatek przerażający napis ''to nasze mieszkanie''.

Wydarzenia, które będą miały miejsce w mieszkaniu, czyli chwile grozy, planowanie ucieczki, walka- wszystko to przeplata wątek życia Agnieszki- historia jej toksycznego małżeństwa, trudnego macierzyństwa, ucieczka do Krakowa. Nie wiem do końca czy był to dobry zabieg, bo przecież człowiek nie może przestać myśleć co za chwile stanie się w mieszkaniu, kto zginie, kim są terroryści- czy to siły nadprzyrodzone, czy ktoś z przeszłości jednego z bohaterów? 

Uważam, że książka jest bardzo dobra, choć gdyby była ciut bardziej dopracowana- mam na myśli- więcej zdarzeń w mieszkaniu- mówilibyśmy o majestrzyku. Osoby, które nie czytają pod rząd tego typu książek i nie są pedantycznie wymagający- tak jak mnie- na pewno ta książka spełni ich oczekiwania.

25 komentarzy:

  1. ciekawa recenzja. lubię takiego typu książki "tajemnicze" więc jeśli ją dorwę, na pewno przeczytam"_

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja jestem jestem spragniona literatury łatwej i kobiecej. To chyba jakaś dziwna choroba, mam nadzieję, że uleczalna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. książka już od dawna na mej liście chcę przeczytać :) mam nadzieję, że niedługo po nią sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  4. Tajemnica33: no ma się w życiu czytelniczym różne fazy:D W tamtym roku czytałam kilka świeżynek pod rząd, ale już mi przeszło na razie. Lubię literaturę łatwą i kobiecą, ale też muszę przerwę mieć

    OdpowiedzUsuń
  5. Kinga: czyta się w sumie na raz.

    OdpowiedzUsuń
  6. Agnieszka: tak, jest tajemnicza, bardzo fajna, ale mogłaby być jeszcze lepsza..

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio mam ochotę na kryminał. Po "Makabrycznej grze" i "Terapii" Fitzka (polecam) "Instytut" byłby w sam raz :)

    OdpowiedzUsuń
  8. lubię takie klaustrofobiczne twory :)

    OdpowiedzUsuń
  9. no to dopisuję do listy :)

    i dodaję cię u siebie do linków.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mani: bardzo mi miło, ciebie chyba już dodałam zaraz sprawdzę

    OdpowiedzUsuń
  11. Varia, ja też od czasu do czasu:D

    OdpowiedzUsuń
  12. No to teraz już na pewno muszę ją przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zaciekawiła mnie :) Jeżeli na nią trafię, z pewnością przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  14. KamCia: myślę, że ta książka na swój sposób wyróżnia się:)

    OdpowiedzUsuń
  15. słuchałam jej fragmentów czytanych w radio, były niezłe, a twoja recenzja tylko to potwierdza, że warto :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawa recenzja :) Wiele dobrego słyszałam o tej książce i mam ją w planach :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Sylvia: nie wiedziałam, że czytają w radio książki..ciekawe na jakiej stacji..

    OdpowiedzUsuń
  18. kasandra_85: chyba ma dobre recenzję ta książka, nie spotkałam się z jakąś negatywna reakcja..

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny blog i fajny kolor wybrałaś :D
    zapraszam do mnie (dopiero zaczynam)

    OdpowiedzUsuń
  20. Catherine: witaj, zaraz wpadnę do ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Lotta "Instytut" był czytany na Trójce o 20.50 przez Marię Peszek, ale nie wiem czy teraz kontynuują z innymi powieściami, bo nie słucham tego radia regularnie :)

    OdpowiedzUsuń