sobota, 15 stycznia 2011

"Córka nastawiacza kości" Amy Tan

Matka to słowo-klucz do naszego życia.  Decyzje, które podejmujemy, drogi, które obieramy, nasze lęki, podświadome działanie, wybory i nasza siła- na wszystko to ma wpływ obecność pierwszej kobiety w naszym życiu.

Są wspomnienia zamknięte w muszelce jak perły. Właśnie z nimi musi zmierzyć się Ruth-nigdy nie miała dobrej relacji ze swoją matką, ale gdy ta zaczyna poważnie chorować i zanika jej pamięć- dochodzi do zaskakujących wydarzeń. Ruth postanawia przeczytać zapiski matki- nie jest to proste, gdyż są w języku chińskim. Ruth chowała się już w Ameryce, więc w zasadzie nic nie wie o życiu swojej matki, o przeszłości swojej rodziny. Zna tylko brak porozumienia, toksyczną sumę emocji, które wiążą ją z własną matka.

O tym właśnie jest ta niesamowita książka-czasem warto spojrzeć wstecz, dowiedzieć się więcej o naszych najbliższych, o przodkach. Dzięki temu możemy zrozumieć siebie- tak jak bohaterka tej powieść, zaakceptować swój los, błędy bliskich a również lepiej pojąć siebie w związku z mężczyzną...może więc warto spróbować choćby po to , by osiągnąć wewnętrzny spokój. Książka pokazuje zderzenie dwóch kultur, porusza różne dylematy ale tak naprawdę to ''niesie pokrzepienie" i przypomina jaką ma wagę przeszłość- bo jeśli o niej nie pamiętamy lub jej nie znamy- tworzymy często własne -czarno-białe ideologie ''zastępcze''.

Książkę poleciła i pożyczyła mi blogowa Kasia http://www.notatkicoolturalne.blogspot.com/, za co serdecznie jestem wdzięczna. Jest to solidna, pięknie napisana historia, którą trzeba czytać powoli, smakować ją. Polecam.

20 komentarzy:

  1. Jedna z najpiękniejszych okładek, jakie ostatnio widziałam. W dodatku jedna z najlepszych Twoich recenzji. Przeczytałam ją z wielką przyjemnością.
    O Amy Tan sporo słyszałam, jeszcze nie czytałam żadnej napisanej przez nią powieści, ale mam nadzieję, że "Żona kuchennego boga", która cierpliwie czeka na półce, niebawem otrzyma swoje pięć minut. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książkę chciałam przeczytać już dawno temu, ale dopiero Twoja recenzja przekonuje mnie,że jest to faktycznie to, co chcę czytać - opis na okładce jak dla mnie jest mętny i mało sugestywny. Poza tym idealnie się nadaje do wyzwania Rodzinnego (nad listą deklaracyjną biedzę się już jakiś czas). Pozdrawiam serdeznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mooly: nie wiem czemu, ale zauważyłam, że dobre, bardzo dobre książki i te świetne mają często beznadziejny opis na okładce.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lirael: dziękuję za miłe słowa, pzodrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydaje się być bardzo interesująca. Mam na nią ochotę ;P

    OdpowiedzUsuń
  6. szfagree: moim zdaniem bardzo interesująca, ale nie jest to lektura, którą czyta się na jednym oddechu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieszę się, że ci się podobała. Ja Amy kocham miłoscią prawdziwą i mam radość wielką, jak zarażę kogoś tą pisarką. Mam nadzieję, że sięgniesz też po jej inne. Nie mam niestety Sto tajemnych zmysłów, a jest to moja najulubieńsza jej powieść

    OdpowiedzUsuń
  8. Postaram się wyszukać może na allegro ''Sto tajemnic zmysłów"

    OdpowiedzUsuń
  9. Cieszę się z tak pozytywnego odbioru. Od dawna mam ją na liście, tylko jakoś zdobyć jej nie idzie. :( Oby do szybkiego przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  10. No właśnie, książki Amy Tan wcale łatwo nie ejst dostać...szkoda..

    OdpowiedzUsuń
  11. Amy Tan uwielbiam od dawna, a njbliższa sercu jest powieść "Sto tajemnych zmysłów", potem"Żona kuchennego boga". Mogę być zadowolona,że jej powieści mam na pólce, szczególnie gdy czytam o trudnościach z ich dostaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. szamanka30: no to jesteś szczęściarą:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak zawsze coś ciekawego i oryginalnego u Ciebie podpatrzę :) Oczywiście dodaję do swojej listy i pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Podoba mi się ten motyw znaczącego wpływu przeszłości na nasze życie - na pewno warto sięgnąć do swych korzeni, aby dowiedzieć się ciekawych rzeczy i o sobie. Fascynujące są takie podróże w przeszłość... Dzięki za tę recenzję, zachęcająca :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Czemu Ty zawsze musisz czytać wszystko, co mi się spodoba? Umrę! Nie mam tyle czasu ;).

    OdpowiedzUsuń
  16. naia: dziękuję za miłe słowa:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Monika chyba Cię zamorduję ;), sprawiasz, że moja lista książek, które chcę przeczytać ciągle się wydłuża ;).

    OdpowiedzUsuń
  18. Modruj, ale czule i nie do końca ;P

    OdpowiedzUsuń