piątek, 10 grudnia 2010

''Wyższe Sfery'' Peter Hedges czyli witamy w pewnej dzielnicy Nowego Jorku..











Tropikalna ulewa wznieciła we mnie atak czytelniczy na Karaibach. Swoją drogą zadziwiające, jak wszystko utonęło w deszczu a po dwóch godzinach świat tutaj suchy ponownie. Piasek na plaży też, co więcej mocne słońce jest cały czas a piasek się nie nagrzewa i nie parzy w stopy.

Lubię nowości wydawnicze. ''Wyższe sfery'' to komedia obyczajowa, świeża, na czasie, czyta się szybciutko. Przenosimy się na ulicę Nowego Jorku i obserwujemy pozornie zwyczajne życie pewnego małżeństwa. Kate i Tim opowiadają nam swoja codzienność, co okazuje się dość komiczne- punkt męski z żeńskim-jak wiadomo- ma tyle wspólnego co zakonnica z artystką kabaretową.  Dzielnica Brooklyn Hights ma swoje własne prawa, które skutecznie zaburzy nowa, enigmatyczna sąsiadka.
Nie jest to powieść o zdradzie, ale o świadomości granic, które możemy przekroczyć. O naturze kobiet i mężczyzn w pikantny i dowcipny sposób. Przyjemna, ciekawa książka autora takiego przeboju jak '' Co gryzie Gilberta Grape'a?'' Kilka cytatów z tej książki może zrobić furorę. Podobała mi się ta powieść.

Jak tylko wrócę, wszystkie WAS dziewczyny poczytam, wasze recenzje, już planuję na to długi wieczór w mojej głowie:)

14 komentarzy:

  1. Ty tam wypoczywaj i nie spiesz sie do powrotu, bo u nas zima na calego. Grzej stopy w piasku i przywiez nam troche cieplych zdjec abysmy mogly ocieplic tutejsze mrozy ladnymi widokami :)
    A co do ksiazki to uwielbiam 'Gilberta' wiec i kolo tej nie przejde obojetnie. (sorry, ze tak nie po polsku dzis, ale pisze przez telefon
    , gdyz wstac z lozka mi sie nie chce ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Och piszesz o tych Karaibach i piszesz! Ja też chcę tam pojechać!!! A zamiast tropikalnej ulewy mam zamieć śniegową ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo... to chyba coś dla mnie. Mam ostatnio ochotę na takie książki. Lotto, jestem zachwycona Twoimi zbiorami i bardzo klimatycznym pokoikiem :-). Pozdrawiam ciepło z zasypanego śniegiem Wrocławia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej!

    Pierwszy raz wpadam, mam nadzieję, że nie ostatni;) Książka ta mnie już od jakiegoś czasu ciekawi. Relacje żona - mąż w pikantno - dowcipnym sosie? Jak najbardziej;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie przeczytam ;) Już zapisuję na listę do kupienia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Varia, książka naprawdę fajna. Szczególnie pewne cytaty:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kasandra_85:ile masz już zapisanych tych książek na liste? Długa pewnie, co?:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podsłuch: witaj, zapraszam do swojej biblioteczki. Po powrocie na pewno odwiedze twój blog:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Eireann: dziękuję za słowa:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Madeleine: już nie bede pisac o karaibach;)Obiecuje:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chętnie bym przeczytała, ale mój lista książek jest już za długa :) Przyłączam się do zdania Eireann: klimatyczna biblioteczka. Ja już moją projektuję, tyle że wciąż nie ma na nią miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Luna: dziekuje. Projektuj, projektuj!!! Warto!!!Nie wazne kiedy wazny dobry efekt

    OdpowiedzUsuń
  13. Trafiłam na tę stronę parę dni temu po raz pierwszy i tak mi się Twój pokoik-biblioteka w kolorze blue spodobał, że od razu wpisałam Cię na liste ulubionych blogów :) Mam też nadzieję, że po powrocie z podróży wstawisz kilka zdjęć opatrzonych komentarzem.
    O książce już czytałam i dopisałam do listy. Bardzo. Długiej. Listy.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Agussiek, zaraz po powrocie popatrze jakie blogi prowadzisz i poczytam:) Dziekuje za słowa. Myśle ze zdjeci parę zamieszczę.

    OdpowiedzUsuń