poniedziałek, 20 grudnia 2010

''Pleciuga'' Christine Dwyer Hickey









Dublin. Lata sześćdziesiąte ubiegłego wieku. Oczami Caroline- Pleciugi poznajemy jej mały świat. Alkoholizm rodziców, depresja matki, pięcioro rodzeństwa i liczne imprezy domowe w oparach niebieskiego dymu papierosów.
Głosem dziecka opowieść ma przejmujący wydżwięk, miejscami wzrusza, wywołuje złość, na pewno dotyka. Pisarce udało się uchwycić dziecinną, tak szczególną wrażliwość i kreślić w tym tonie emocjonalne obrazy.

Uważam, że jest to kawałek naprawdę dobrej prozy, tyle, że nie na czas przedświąteczny. Momentami odrywałam się od tej historii, nie miałam nastroju na tego typu lekturę. W szale przygotowań świątecznych, pozytywnej , dobrej energii- raczej nie jest to dobry wybór literacki. W każdym razie książka zdecydowanie potrafi zachwycić i wywołać wiele emocji.

16 komentarzy:

  1. U mnie też się wyczekała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co do Ciebie wpadam, to muszę dodawać jakiś tytuł do listy czytelniczych życzeń ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szybko nadrabiasz zaległości recenzenckie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Postaram się przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie spotkałam się z tą autorką. Może sięgnę po nią, ale masz rację, chyba po nowym roku. Jestem teraz również pochłonięta atmosferą świąt. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. raczej nie czytam prozy, ale ta jakoś mnie zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolomanka: cala seria Galeria ponoć ciekawa..

    OdpowiedzUsuń
  8. corrupted: zawsze warto spróbować;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie temat ciekawy, więc zapamiętam sobie ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  10. Sylvia: jeśli temat ciekawy dla ciebie to myślę ze jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że ci sie spodoba

    OdpowiedzUsuń
  11. Skoro przed świętami raczej się nie wpasowuje, to spróbuję po nowym roku :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Futbolowa: sama nie wiem czemu po takie ksiazki sięgam teraz

    OdpowiedzUsuń
  13. i kupiłam :D za 4,9 w Matrasie ;P

    OdpowiedzUsuń