czwartek, 25 listopada 2010

'' Strzały w Stonygates'' Agatha Christie











Dziewiętnasta książka Agathy Christie w tym roku. Nałóg. Rozkosz. Literackie ''ciastko z kremem'' i nic na to nie poradzę. Świat wielkich angielskich rezydencji, podstępna i przebiegła służba, depesze, spadki rodzinne, podwieczorki, w trakcie których dochodzi do tragedii - jednym słowem: uwielbiam kryminały tej genialnej brytyjskiej pisarki. Za czar, urok, klimat i świetne grania na nosie czytelnikom. Bo jeszcze ani razu nie złapałam w myślach właściwego mordercy.

Tym razem pani Marple ( mój wymarzony obraz cioci) postanawia przypatrzeć się życiu swojej dawnej koleżanki z lat młodości. Odwiedza ją w Stonygates i bardzo szybko orientuje się, iż w domu przyjaciółki dzieją się dziwne rzeczy. Po pierwsze- mieszka tam dużo różnych ludzi, po drugie każdy zachowuje się dość dziwnie. Sprawę komplikuje niespodziewana wizyta mężczyzny...no i oczywiście dochodzi do morderstwa.  Jak zawsze niepozorna pani Marple w świetnej formie i błyska spostrzegawczością na kilometr i zmierzy się z rozwiązaniem zagadek i tajemnic..

Kolejny dobry kryminał. Może nie na miarę '' I nie było już nikogo'' ( majestrzyk), ale w każdym razie na  dobrym poziomie. Świetna , szybka rozrywka na chłodne wieczory. Nie potrafię przestać. I pochłonę z czasem wszystko, co wyszło z pod pióra Agathy Christie

10 komentarzy:

  1. Niestety książek tej pisarki jeszcze nigdy nie czytałam. W sumie mnie do niej nie ciągnie ale skoro polecasz...

    A "Uciec przed cieniem" naprawdę polecam - jestem ciekawa Twojej opinii.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też jestem fanką "I nie było już nikogo"! Duże wrażenie zrobiła na mnie też adaptacja filmowa.
    Generalnie chyba wolę Miss Marple niż Poirota. Wiem, że jego ekscentryczność ma rozbawić czytelnika, ale chwilami mnie irytuje.

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam Agathę :-) i też mam taki plan żeby przeczytać wszystkie książki, obecnie wypożyczyłam "Dom nad kanałem"
    (bluedress)

    OdpowiedzUsuń
  4. lena173, na każdego ponoć przychodzi czas na Christie...ja dopiero od dwóch lat czytam jej książki..:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Bluedress- :) Znam to. To nałóg. ''Dom nad kanałem '' ciągle przede mną

    OdpowiedzUsuń
  6. Lirael :Ja uwielbiam Poirota, w pierwszym kryminale Agathy Christie z 1920 roku, jest wiecej o Poirocie, a w jej biografi ujawnila jak stworzyla tę postać:) ciekawa sprawa. Poirot jest arogancki, cwany, pedantyczny tak ze irytujący ale da sie lubić:) Lubie go za celne uwagi:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam. Też kiedyś połykałam Agathę Christie, ale w końcu mi się znudziło. Zagadki zaczęły mi się wydawać podobne jedna do drugiej, nawet udawało mi się podejrzewać odpowiednią osobę. Ale "I nie było już nikogo" jest genialne! A na drugim miejscu "Morderstwo w Orient Expressie" ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. No to może ja jestem beznadziejną odkrywczynią ''zagadek'' albo jeszcze nie czas, żeby mi się przejadło. Może się zdarzyć, nie twierdzę. W każdym razie jeszcze dość nie mam i staram się czytać nie pod rząd ale co jakiś czas

    OdpowiedzUsuń
  9. wstyd się przyznać, ale pomimo uwielbienia do praktycznie wszystkiego co brytyjskie jakoś nigdy jeszcze Christie nie czytałam. mam nadzieję, że wszystko jeszcze przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Varia, jak przyjdzie czas- zacznij od ''I nie było już nikogo''- to jest mega książka. Poza tym czyta się szybciutko wszystkie jej pozycje. :))

    OdpowiedzUsuń