niedziela, 14 listopada 2010

Krzysztof Bizio '' Zresztą latem wszystkie kwiaty są takie piękne''











Moim pierwszym domem w życiu był blok. Jako dziecko miałam w sobie ciekawość innych ludzi, ale nie zastanawiałam kim i jacy są ci, których mijam i widzę codziennie. Ten pan przed blokiem na ławce  kopiący dołek gdy machał nogą. Kobieta z pod dziesiątki, która dokarmiała wiecznie koty i mówiła do siebie. Sąsiadka z nad przeciwka- wiecznie w oknie nocą i dniem. Tak. Sąsiedzi- nic w sumie o nich nie wiemy...
 
''Zresztą latem wszystkie kwiaty są takie piękne '' to zbiór opowiadań, którego wspólnym mianownikiem są polskie, szare blokowiska. Nie myślcie, ze pisarz opowiada o subkulturach, dresiarzach czy slangu podwórkowym. Nic z tych rzeczy. To po prostu ludzkie opowieści o sąsiadach i znajomych. 
Pisarz w sposób naturalistyczny, tak od trzewni, przedstawia często absurdalne, i komiczne historie. Język prosty i dosadny.  Każde z tych opowiadań to w sumie mała, odrębna powieść. Codzienne dylematy i nasze sposoby aby je rozwiązać. A wszystko w ciszy, we własnej głowie i żaden sąsiad nigdy się przecież nie dowie. Jest przejmująco i refleksyjnie. Czyta się naprawdę dobrze i z ciekawością.

Miałam kiedyś dziwaczą manierę. Nie zaopatrywałam się w książki polskich pisarzy. Byłam przekonana, że to co wychodzi z pod męskiego, polskiego pióra nie przekona mnie. Na szczęście proza pana Krzysztofa Bizio spowodowała, że moje absurdalne myśli wyparowały z mojej głowy na dobre. Jego powieść ''Sierpień'' od razu przypadła mi do gustu. Teraz, po lekturze tego zbioru opowiadań wiem, że z chęcią zakupie jego kolejne książki: zawsze chude, ale niezwykle treściwe.

12 komentarzy:

  1. Ja też kiedyś czułam niechęć do polskich pisarzy. Ale to dlatego, że za dużo ich czytałam. Wciąż zresztą ją czuję, ale nie boję się ich czytać.

    Powinien mi się ten zbiór spodobać, ale na razie postanowiłam, iż nie mam czasu :D.

    Pozdrawiam ^^.

    OdpowiedzUsuń
  2. Powód miałaś w sumie logiczny, a ja, nie mogłam sie przekonać, bo wszyscy polscy pisarze kojarzyli mi sie z takim zadęciem, powagą, wiesz okularki, zamyślenie, arogancja i brak humoru. Na szczęście się pomyliłam:) Głupie uprzedzenie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Poczytaj polską fantastykę, to zmienisz zdanie diametralnie ;).

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie mierzyłam się z fantastyką, chyba,że coś jesteś w stanie doradzić naprawdę dobrego, ale również niezbyt ciężkiego. W każdym razie przewertuje wkrótce twojego bloczka, może coś tam znajdę z fantastyki :) Ja osobiście uwielbiam Doris Lessing i połykam ją regularnie.Polecam! Czytałaś?

    OdpowiedzUsuń
  5. "Achaja" Ziemiańskiego. Cudowna. Albo trylogia Pilipiuka zaczynająca się od "Kuzynek".

    Lessing nie czytałam, ale się od jakiegoś czasu przymierzam ;).

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki wielkie. Zapisałam. A jeśli chodzi o Lessing- koniecznie przeczytaj!!! Każda jest inna, ale kazda o kobietach. '' Trawa śpiewa'' to jej debiut, może zacznij od tej książki. A jej biografia to mega proza- nigdy nie czytałam ''takiej biografii'' przede mną druga część niedługo.:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę tą książkę przeczytać! :D Kuzynki itd. też polecam! I ogólnie Pilipiuka.
    Dodaję cię do linków:D
    Zapraszam też do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaraz odwiedzę twój blok:) Zapisałam Pilipiuka:) Dopiero zaczynam an bloggerze, ale już mi się tu bardzo podoba...więc zwiedzam sobie blogi i wzdycham z zachwytu...wszystko bym naraz czytała,życia nie starczy...

    OdpowiedzUsuń
  9. Lotto, dodaję adres dolinków :) Pisałaś, że przekonujesz się do opowiadań, co może mi polecić :)?

    PS Bardzo podoba mi się nazwa blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdecydowanie Krzysztof Bizio" Zreszta latem wszystkie kwiaty sa takie piekne", Oksana Zabuzko"Siostro,siostro" moze troche trudniejsze, ale mi sie bardzo podobaly tej ukrainskiej pisarki. Pomysle, co jeszcze..
    Dzieki za mile slowa, zdjecie mojej blekitnej biblioteczki sprawie,ze lepiej sie czuje na bloggerze i lepiej mi sie pisze recenzje.

    OdpowiedzUsuń
  11. nie czytuję książek polskich pisarzy. Polskie złe?
    Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie: dlacego nie ?
    Śmieszne uprzedzenie, że agranicne = lepsze, żałosne, nieprawdaż? Trzeba się poprawić :)

    oczywiście dodaję do obserwowanych, czytaj: zostaję na dłużej :)
    Miałam zamiar dziś dodać pierwsą moją książkową recenzję, ale stwierdziłam, e nie będę mieszać dwóch tematyk, dlatego jutro założe drugiego bloga i poświęcę go książkom :)

    serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To trochę takie dziwne, bo jak popatrzysz na zdjęcia męskich pisarzy francuskich czy z innych krajów to jacyś są męscy, normalni, zadbani , przyjemni. A polskich pisarzy to się na jedno kopyto promuje- okularki, zamyślony wzrok, fryz z 1997 roku...wiem, że okropnie generalizuje, ale takie moje ogólne wrażenie było
    zmieniam, zmieniam...:)
    pisz pisz, z chęcią obejrzę twój blok książkowy jak na fanatyka czytelniczego przystało:)))))

    OdpowiedzUsuń