niedziela, 26 października 2014

" Cień " Monika Rakusa

Na prozę Moniki Rakusy natknęłam sie dzięki serii z miotła, która uwielbiam od samego początku czyli roku 2005, i kupuje wszystko co wychodzi od lat. Dwie powieści tej pisarki podobały mi sie. Mam wrażenie, ze pisarka oscyluje na granicy wysublimowanej, z górnej Polki prozy i prostego, przestępnego języka -bardzo mi to przypadło do gustu.
Tym razem mamy zbiór opowiadań , przepiękna okładka, pierwsze opowiadanie zabrało mnie od razu. Reszta już średnio, rozkojarzylam sie, choć starałam sie wbić w wątek. Zdecydowanie wole prozę tej pisarki ale i nie żałuje, ze sięgnęłam po te opowiadania.

czwartek, 23 października 2014

"Zycie jest piosenka" Jacek Cygan

Jeśli słyszeliście kiedykolwiek wywiady z Jackiem Cyganem, ta książka wyda wam sie od razu szczera i bardzo jego. Anegdotki, wspomnienia wokół każdej słynnej piosenki, pora roku, małe, zwykle chwile. Puenty w jego stylu. Bardzo jego i od serca, w jego stylu. Kto nigdy nie widział rozmów tego pana-moze mieć mieszane odczucia. Bo zależy czego sie oczekuje. Tutaj chodzi o historie, zabawne, ciepłe ktore były tłem do chwili, gdy powstawał kolejny przebój.
Bardzo podobała mi sie ta podróż poprzez jego przepiękne teksty. Bo pan Cygan to nie tekściarz ...to dla mnie poeta, i dla wielu. Nie wiem jak on to robi ale pisze nieziemsko...mijają lata. A jego piosenki nadal żyją. Kto dziś tak pisze? Ilu ich jest? Garsta...

środa, 22 października 2014

"Naga prawda o seksmisji" Juliusz Machulski, Jacek Szczerba

Kto nie oglądał tego filmu? Klasyka nad klasykami. Wielki ewenement w szarej, biednej, komunistycznej Polsce nagle powstaje futurystyczna komedia...jak to możliwe i jak sie mogło udać w czasach, gdzie o rekwizyty, scenografię, stroje-to była ciężka sprawa-krawca po całym kraju sie szukało..lub pleneru. Książka jest krótka, druga cześć to scenariusz. Wyśmienita rozrywka o kręcenie i powstawaniu kultowej "Seksmisji" zdjęcia, anegdoty, dialogi, wspomnienia. Np:" kobieta mnie bije" to tekst wymyślony na poczekanie podczas sceny przez Jerzego Sthura. Kto wymyślił futurystycznej jajka odkręcane? Do kogo należała willa z ostatnich scen? Itp itd...niesamowita rozrywka, tylko za krótka. Uwielbiam takie smaczki i omawiania detali.

niedziela, 19 października 2014

"Siostra Zygmunta Freuda" Goce Smilevski

Intrygującą, tajemnicza powieść. Poprzez historie siostry Zygmunta Fruda, jej wspomnienia, fragmenty wydarzeń, tak naprawdę , można dopełnić sobie obrazek słynnego austriackiego neurologa i psychiatry. Bardzo fajna struktura książki. Nie jest to powieść przebojowa ani nie wywołała we  mnie specjalnie zachwytów jakichkolwiek, ale zdecydowania podobała mi sie ta pozycja. Spokojna, ciekawa, dobrze napisana historia słabszej siostry, uwiklanej w klatce problemów rodzinnych. Momentami nie jasno jak dla mnie. Siostra psychiatry zanurzają sie w szaleństwa całe zycie..Ta powieść została bardzo doceniona i zgadzam sie z tym, ze "ma coś w sobie"

wtorek, 14 października 2014

" Zaklinacz koni" Nicholas Evans

Pewnie bede jedyna osoba, której ta powieść jakoś nie zachwyciła dogłębnie. Postanowiłam poraz setny sięgać po książki, które stoją od lat na błękitnych polkach nadal wyczekujących swojej kolejności. Mam nadzieje, ze słowa sobie dotrzymam. Nicholas Evans to pisarz, którego książka " Serce w ogniu" bardzo przypadła mi do gustu pare lat temu. Tym razem jakoś inaczej było. Myśle, ze głownie ze względu na tematykę.
"Zaklinacz koni" to opowieść o dziewczynce, która kocha konie. Ulega wypadkowi, jej matka szuka kogoś, kto wyleczy jej konia, tym samym zaklinacz koni-owy mężczyzna, który potrafi oddziaływać na psychikę koni- zmienia zycie całej rodziny. Ciepła powieść o przyjaźni, miłości, wewnętrznej przemianie. Myśle , ze to genialna powieść dla miłośników koni- ja do nich nie należę. Jeździłam na koniu na Dominikanie i w Holandii, jednak nie mam tego typu zainteresowań, konie zwyczajnie sa mi obojętne i nie umiem wskrzesić w sobie tych fascynacji chodzenia do stajni, jazd i wszystko co z tm zwiazane. Oczywiście wierze ze to bardzo mądre zwierzęta i oczywiście sa przepiękne. Powieść bardzo spokojna, filmowa, ciepła. Niestety jakoś nie przypadła mi do serca. Nie porwało.

sobota, 11 października 2014

"Korea Północna. Tajna misja w kraju wielkiego blefu" John Sweeney

Niesamowicie ciekawy dokument. Człowiek sie cały czas zastanawia czy to film, czy groteska i jak to możliwe-a jednak jest taki kraj na świecie. Gdzie rządzi czlowiek, który nie żyje od dwudziestu lat, gdzie w szpitalach nie ma pacjentów a fabryka wody jest bezludna. Cieżko szukać supermarketów czy reklam. Ale wszędzie sa zdjęcia trzech grubaskow-dziadka-ojca-syna. W kraju gdzie ludzie sa przeraźliwie chudzi i panuje głód. No i obozy pracy...dziwne, ze cała ta polityka i system nadal przetrwały, ze nikt nie ingeruje..ufff . Tyrania i rezim I wyprane mozgi milionow ludzi.
Ciesze sie, ze siegnelam po te pozycje - wiele ciekawych informacji, mozna lepiej zrozumiec I poznac "system". A wszystko to dzięki dziennikarzowi BBC -John Sweeney , który pod przykrywka podróży bacznie śledzi i obserwuje co sie dzieje w tym kraju, gdzie obcokrajowiec nie może nawet zrobić zdjec. Książkę gorąco polecam nawet tym, którzy nie sięgają, jak ja, często po reportaże. Warto.

czwartek, 9 października 2014

" Pęknięte miasto Bieslan" Zbigniew Pawlak, Jerzy A. Wlazło

Nowy rok szkolny to czas szczególny dla dzieci i rodziców. Nowe książki, nowe przybory, buty i nowy rok nauki. Było jednak takie rozpoczęcie roku szkolnego, który nie przysnilo by sie żadnym filozofom...szkoła w Biesłanie. Któż nie pamięta tej tragedii, która do tej pory, nawet po latach, trudno pojąć i zrozumieć ? A przede wszystkim uwierzyć . Dramat to mało powiedziane. To jakiś niewyobrażalny koszmar. Z samego rana, nagle podczas rozpoczęcia roku szkolnego wtargnęła banda bojowników. Zginęło 334 ludzi. Połowa to niczemu winne małe dzieci.
Reportaż jest niesłychanie przejmujący, Zbigniew Pawlak, opisuje to wszystko w dwóch przestrzeniach. Bo był tam na miejscu pare dni po tragedii....a następnie wraca po 10 latach. Cieżko to sie czyta, pięknie napisane, tak, ze rozrywa serce . Prosto, dosadnie, ciekawie, z niesamowita rzetelnością dziennikarska ale i ludzkim sercem. Porazil mnie ten dokument. Obraz Kaukazu wyłania sie jeden-jest to dziki, nieobliczalny, kolorowy, bez porządku obszar. Jest tu wszystko, odwaga, ból, tęsknota, żałoba, zwyczaje i serce ludzi z Bieslanu. Podziały i wspólnota.Bardzo dobry reportaż , po którym cieżko zasnąć.

środa, 8 października 2014

" Miasto z lodu" Małgorzata Warda

Mała, górska miejscowość przysypana śniegiem. Zima w całej kraksie. W takiej sceneri rozgrywa sie najnowsza powieść Małgorzaty Wardy. Tutaj postanawiają zatrzymać sie na dłużej dwie osoby-matka i córka. Ich wież jest zawiła i trudna bo prawie sie nie znają. Trzydziestoparolatka, atrakcyjna, seksowna, otwarta i poszukująca akceptacji kobieta- matka, cierpiąca na chorobę dwubiegunowa. Zupelnie nie pasuje swoim wyglądem do małej wsi- zdecydowanie szokuje i intryguje ludzi, wyróżnia sie strojem. W jakiś sposób jest to symbol jej samotności i zagubienia. Jej córka, to trzynastolatka, dziecko, które chce chronić swoją mamę bo to jej mama. Choć jej nie zna  bo nie przebywała z nią często -wierzy i ufa, ze tym razem wszystko będzie inaczej, ze podczas tej podróży wszystko sie odmieni i ułoży. Jest w tej postaci coś wzruszajacego, czystego i niewinnego.Powieść w przejmujący sposób opisuje trudne relacje rodzinne, obdziera jednostronne myślenie o winie i wyborach w życiu oraz o chorobie.  Wypadek w górach rozpoczyna lawinę zdarzeń i otwiera puszkę pandory rożnych emocji.
Ludzka nienawiść, agresja, choroba, miłości dziecka ,walka o siebie i innych, samotna matka i jej wybory. Książka napisana malowniczo i pięknie , ciekawa narracja, historia wciąga. Książka stawia pytania i daje do myślenia.
 Po paru powieściach o zaginięciu- pisarka powraca świeżo, intrygująco i  wyraziście -porusza w przejmujący sposób nowe trudne pytania. Świetna powieść. Wręcz filmowa. Chyba poraz pierwszy to główne bohaterki sa tak mocne, wyraziste wręcz filmowe. Zawsze dla mnie w poprzednich książkach była to jakaś drugoplanowa postać. Tym razem jest odwrotnie. Gorąco polecam. Bardzo dobra powieść.

wtorek, 7 października 2014

" Seksbomby PRL'u" Krzysztof Tomasik

Kto czyta w miarę regularnie moje notki, pewnie zauważył , ze często sięgam po wspomnienia, biografie, wywiady itp. W sumie to już cały regał sie uzbierał w mojej biblioteczce. Muszę zacząć bardziej sie przyglądać bo zaczęło pojawiać sie naprawdę wiele książek na jedno kopyto lub o podobnej tematyce, lub mieli sie to samo tylko pod innym tytułem. Kupuje nałogowo od lat i śledzę wiec wiem co wychodzi w tej dziedzinie i zdecydowanie teraz jest wielkie bum na tego typu książki.
Wielkie divy, boginiami urody w PRL'u- czyta sie owa książkę  bardzo dobrze i przyjemnie. Zdecydowanie warto sięgnąć . Wiele ciekawych zdjeć z gazet z dawnych lat. Jędrusik, Szapołowska, Figura, Brylska. Ciekawe opisy karier, filmów z ich udziałami. Dobra rozrywka z dozą wiedzy.

" Polskie morderczynie" Katarzyna Bonda

Krew w żyłach zastyga jak czyta sie te książkę. Ciągła gra na emocjach czytelnika no bo bez przerwy te dwie skrajności- morderstwo, zbrodnie.....oraz człowieczka twarz- każdej z tych kobiet. Bo każda morderczymi ma swoją historie, opowieść o życiu przed- sa to niewyobrażalnie okropne historie...doręczone, bite, gwalcone, pozbawione miłości od najwcześniejszych lat. Ale nie zawsze. Nie ma reguły...
Wszystko w tych zebranych rozmowach przeraża i daje do myślenia. Mętlik uczuć, skrajnych emocji. Postać i twarze zła. Nasuwa sie refleksja-nie ma skutku bez przyczyny.  Nie jest to pozycja na miły i przyjemny relaks. Ciekawy i świetny pomysł by przedstawić polskie morderczynie. Cieżko mi sie zasypialo po tej lekturze...

piątek, 3 października 2014

Ian McEwan:" The Children act"

Nowiutka, jeszcze ciepła z pod pióra , zdecydowanie jedna z najważniejszych nowości wrześniowych na wyspach. Kto czyta moje notatki, ten wie, jakim uwielbieniem darze tego pisarza. Pozostaje mi już zawsze czekać tylko na kolejna powieść bo przeczytałam wszystkie trzynascie książek. Cieszy fakt, ze o tej powieści słychać w mediach. Książka potwornie droga 19 euro,  to naprawdę dużo nawet tutaj za książkę w księgarni a jednak ludzie kupują. Sprzedaje sie swietnie z tego co wyczytałam. Zreszta tu w Irlandii zawsze księgarnie sa oblegane-ludzie kochają czytać.
 Fiona- kobieta w średnim wieku, wysokiej rangi sędzia, od spraw kontrowersyjnych, trudnych, spełniona i aktywna zawodowo, autorytet w swojej branży. Poznajemy ja w momencie bardzo przełomowym -otóż jej wieloletnie, bezdzietne małżeństwo przechodzi poważny kryzys. Miłość przerodziła sie w przyjaźń jak miedzy rodzeństwem i oto malzonek postanawia to skonfrontować. W miedzy czasie toczy sie niezwykła, ważna sprawa sądowa ...rodzice, świadkowie Jechowi maja bardzo chorego syna, który jeśli nie zdecyduje sie na transfuzję  krwi - wkrótce umrze...prawo i religia, decyzje dorosłych..Fiona i siedemnastoletni Adam nawiązują znajomość ...Ian McEwan w najnowszej powieści bierze pod lupę zlozonosc szczęścia i nieszczęścia. Ukazuje skomplikowana stronę każdej uprzejmnosci i dobrych intencji.  Spokojna powieść naszpikowana głębokimi pytaniami. przypomina mi trochę  " Na plazy w Chelsely"- oczywiście nie wątkiem ale duchem i nastrojem książki. Uwielbiam wnikać w świat tego pisarza. Pięknie napisana, intrygująca powieść. Dla wielbicieli pisarza-smaczek.

wtorek, 30 września 2014

Wow! " Mr.Pebble i Gruda" Mariusz Ziomecki

Piękna,wielowarstwowa, szeroka powieść. Przemyślana, napisana swietnie i z rozmachem-ale uwaga- napisana dla ludzi. To sie chce czytać. Jest od serca, z jajem, dowcipnie i wzruszająco. A przede wszystkim głęboko. Pomimo, ze powieść obszerna a czytanie zajęło mi dobrych pare tygodni- dziwnym trafem-co rzadko mi sie zdarza-wcale nie byłam rozbita -bez problemu w sekundę wbijalam sie dalej w opowieść. Autor panuje nad wszystkim lekko, płynnie i swobodnie. Nie znałam pana Mariusza Ziomeckiego, postać mi kompletnie obca. Książkę podarowała mi Kasia Hordyniec:" Przeczytaj! Wiem, ze ci sie bardzo spodoba!-skwitowała krótko i na temat. I tak zrobiłam. I jestem jej za to bardzo wdzięczna.
 Dlaczego jest to książka niezwykła? Bo nie ma tu papierowych bohaterów, taka rodzinka, ze sa przed twoimi oczami i od razu ich pamiętasz, zreszta jak oni ze sobą rozmawiają -genialnie. Główny  bohater- to rownież ciekawa postać- która intryguje od samego początku -poeta Jan Kamyk, zaczyna nam snuć swoją opowieść od tragicznego indycentu- jego żona popełnia samobójstwo. Ucieka z szarej polski lat 80tych do Ameryki, gdzie wiedzie całkiem fajne życie z dała od typowych początków ówczesnej Polonii. Wychowuje samotnie syna, nie jest ciapa ani wupierdkiem-radzi sobie swietnie i z życiem i kobietami i praca. Ale pewnego dnia dosięga go przeszłość...a dokładnie dziennikarz z tajemnicza kaseta. Jest wiec podróż do Polski, na bazie której mamy tak naprawdę szeroki opis zmian ustrojowych w Polsce i lata 90te. Dawni przyjaciele, dawne sprawy, historia kraju genialnie wpleciona w wątki bohatera i jego rodziny.
Przyjaźń, miłość i historia. Cieżko sie opisuje te powieść bo ja zwyczajnie warto przeczytać. Bardzo, bardzo mi sie podobała. Jeśli mam sie czegoś czepiać to tytuł- logiczny, sensowny owszem ale moim zdaniem przekombinowany- nie jestem w stanie zapamiętać choć angielski znam biegle- dla mnie to kamyk i piasek. Inaczej nie zapamiętam. Okładka tez nie powala, jak rzuciam oczy na nią poraz pierwszy wydawało mi sie ze to Jezus Chrystus. Ale to błahostki. Gorąco polecam wam te powieść, swietnie sie to czyta.