niedziela, 1 marca 2015

"Oblicza kina" Andrzej Sołtysik

Pozycja z tych do kawy w miejskich środkach transportu, lub dobra opcja gdy dopada bezsenność.  Wywiady o życiu i drodze do kariery, czym jest aktorstwo i jak to sie stało w ich życiu. Wywiady sa o ciut lepsze niz w kolorowych pismakach, gdyż mamy tutaj o filmach i sztukach choc nie jest to wyjatkowa ksiazka moim zdaniem, aczkolwiek wieszać psów na niej nie ma co...choc gdyby jej nie było, straty tez nie odczuł by nikt. Fajna powtórka z wiedzy, lekko, ot rozrywka kto co jak gdzie zaczynał. Ale sa lepsze ksiazki tego typu. Ale mozna od tego zacząć.

"W kleszczach leku" Henry James

Jestem strachliwa-a tu ani widu ani słychu o strachu. Nudaaa potworna. Wiktoriański dom, nowa guwernantka przybywa do opieki nad dziećmi. Człowiek narobił sobie ogaromnego smaku gdyż powiesc zaczyna sie w Wigilie, gdy grono przyjaciół siedzi sobie przy kominku i powraca temat pewnej sprawy, mrocznej tajemnicy...wiec tym bardziej czekałam. No i co. Guwernantka, główna bohaterka, która opowiada historie rozwleka swoje mysli okropnie. Co tu sie dzieje, a no widzi jakieś osoby w oddali. I leci do kuchni z inna służąca o tym rozmawiać ze niby duchy. Taka fabula.Nuda. Gniot. Słabe to. Strasznie. Szkoda czasu i pieniędzy.

sobota, 28 lutego 2015

"Chlopiece lata" J.M.Coetzee

"Chłopięce lata" otwierają cykl biograficznych opowieści pisarza w formie prozy. Pierwsza czesc opowiada o najwcześniejszych latach. Epoka apartheidu jest mi poniekąd bliska, gdyż babcia mojego męża 95 letnia, opowiadała mi sama o tym czasie-bo mieszkała w Południowej Afryce w tamtym okresie. Stad proza Doris Lessing jest rowńiez takim dopełnieniem dla mnie w tym temacie.
Dzieciństwo i dorastanie. Okoliczności insynuacje, ktore miały wpływ na wrażliwość pisarza i styl. Czy to jest najciekawsza ksiazka pisarza? Pewnie nie, ale mam ochote na cały ten cykl i z ochota sięgne. Farma rodziców, obrazki z szkoły, rodzinnych wakacji, relacji w rodzinie. Przywileje białych i tło społeczne. Ciekawa. Dla zainteresowanych czasami apartheidu-na pewńo ważna ksiazka.

piątek, 27 lutego 2015

"Maria Skłodowska-Curie i jej córki" Shelley Emling

"Trudno wyobrazic sobie rodzine, która wywarła podobny wpływ na oblicze swiata co klan Curie. Czesc osób uważa, ze ten wpływ w pełni doceniono dopiero w drugiej połowie XX wieku". Łatwo sie z tym zgodzić. Fenomenalnie ciekawa rodzina. To chyba trzecia czy czwarta ksiazka o wybitnej uczonej, która przeczytałam i musze stwierdzić, ze jest to świetna pozycja. Wielokrotnie pomijano okres życia po dostanie nagrody Nobla. Jakby po dwóch nagrodach skończyło sie jej zycie. A przecież wydarzyło sie jeszcze bardzo, bardzo wiele i owa ksiazka to przedstawia.  Dopracowana pozycja o kobiecie przecierajacej szlaki, o romansie, problemach z córkami, ich przyszłości, o przyjęciu w Europie i Stanach jej sukcesu, pracy i poświeceniu. Wybitnie ciekawa postac, ksiazka jest moim zdaniem bardzo udana.

Joanna Bator "Wyspa łza "



Joanna Bator jest dla mnie swoistym fenomenem na polskim rynku, za sprawa stylu. Przystępny,  piękny, gesty, obrazowy sposób pisania. Przebija sie jej osobowość. To, ze wiele lat mieszkała poza Polska, łatwo sie wyczuwa, nie ma nalecialosci, nie jest z pudełka schematów.
Owa pozycja moze zaskoczyć. Wyczuwam tutaj nowy luz, brak ograniczeń. Pisarka wyrusza śladem zaginionej dawno Sandry na Sri Lance. Miejsce te jest jakby pretekstem i impulsem do tego by rodziły sie impresje, wyobrażenia, mysli, by magia mieszała sie z rzeczywistością podczas pobytu na wyspie. Od poczatku wiadomo, ze nie znajdzie tej dziewczyny, bo to w ogóle nie oto chodzi, ot jest to jakby impuls do odpowiedzenia sobie na pare pytań o sobie samym.Wszystko jakoś sie tak tu przeplata. Opowieść o mrocznej bliźniacze. Trudno jest jakoś ubrać to wszystko w całość. Ksiazka robi wrażenie, ma w sobie jakaś ukryta moc. Smutna, mroczna a jednocześnie wciąga w swoje macki. Ludzie z wyspy i ludzie z przeszłości pisarki pojawiają sie na zmianę. Jest to swojego rodzaju inna, nie dająca sie zaklasyfikowac forma podróżowania. Ta pani jeszcze namiesza i cos czuje, ze dopiero sie tylko rozkręca:)

" Zapiski ze złego roku" J.M.Coetzee

Do tej pory pamietam pierwsze zetknięcie z tym pisarzem:"Hańba" przeczytana wiele lat temu, zapadła mi w pamięć. Nie wiem dlaczego nigdy pózniej nie sięgnęłam po twórczość tego pisarza. Postanowiłam to zmienić, zamawiajac jego ksiazki. Czekam na przesyłkę i bede nadrabiac. Tymczasem skończyłam owa lekturę, rozpisaną na trzy głosy, musiałam sie przyzwyczaić do czytania trzech fabuł na jednej stronie. Intrygująca ksiazka. Rozważania społeczne, filozoficzne, której osią jest incydent podeszlego w wieku pisarza-spotyka na swojej drodze Anya, piekna, kobietę z Filipin. Nakłania ja by przepisywala notatki do jego artykułów. Dwoje ludzi z rożnych światów. Polemika o moralności, problemach tego swiata. Zdecydowanie oryginalna forma, ciekawa powieść, ale w tej formie trzech głosów na jednej kartce-czyta sie długo i cieżko, choc sam tekst w trzech odsłonach jest smaczny, ciekawy i interesujący.

czwartek, 26 lutego 2015

"Czarny anioł. Opowieść o Ewie Demarczyk"

Nie wiem, co takiego jest w kulturze polskiej, w naszej mentalności, ze statystycznie kazda perełka -geniusz muzyczny,wybitny talent wokalny-a takich paru narodziło sie na polskiej ziemi w dwudziestym wieku-sami zaprzepaszczaja szanse na karierę światowa. Oryginalni, wybitni, mogliby podbić świat -no ale albo charakter, albo język, albo brak ludzi-pleców-choc w te ostatnie nie wierze, bo zawsze sie znajda bo przecież machina wie w kogo warto zainwestować. I kolejna historia....tutaj. Taka refleksja na początek, bo widać to nagminnie. Dziwna skromność? Trudne charaktery? Nie wiem. Z bólem serca czytałam jak Pani Ewa Demarczyk miała w nosie propozycje światowe...
Czekałam na te ksiazke, śledziłam na merlinie, kiedy sie ukarze,pamietam przesuwano datę premiery kilkakrotnie. Bardzo cieszę sie , ze ja przeczytałam, choc po pozycji o "Beksinscy. Portret podwójny"naprawdę poprzeczka sie bardzo zawyża, stałam sie o wiele wymagająca do takich lektur, to było mistrzostwo. Dlatego uważam, ze mogła byc napisana ciekawiej sylwetka tej artystki. Jest dobrze, interesująco ale bez fajerwerków. Wspominają ja koledzy z pracy, znajomi, opowiadają jak zaistniała w Krakowie. Zabrakło mi tego czegoś wyjątkowego. Spójności, odrobine stylu filmowego. Myśle, ze to bardzo fajny element jeśli mowa o ludziach naprawdę nietuzinkowych. W każdym razie to naprawdę dobra ksiazka. Historia wybitnej polskiej artystki. Drugiego czarnego anioła nie bedzie. Szkoda, ze nie usłyszał o niej świat. Duzo stracił ;)

"Chiński fortepian" Etienne Barilier

Mei Jin jest pianistka. Jej koncert to iskra zapalna miedzy dwoma krytykami muzycznymi. I wokol tego rozgrywa sie fabuła: refleksje na temat obcowania ze sztuka, wywody o podejściu do muzyki, techniki, zostają przełożone na język literacki przeżycia estetyczne. Moze to i cos unikatowego, z jakiegoś małego elementu uczynienie motywem prozy, ale kompletnie do mnie to nie przemówiło. Nie podobała mi sie ta ksiazka. Uwielbiam te wydawnictwo i serie tych ksiazek, bo nie raz natrafiłam na perełkę. Ale seria nierówna. Akurat ta pozycja szwajcarskiego pisarza przechodzi bez echa u mnie. Było, minęło,nic nie zostało.

środa, 25 lutego 2015

"Taka jestem i juz!" Magdalena Zawadzka

Druga ksiazka jednej z najlepszych polskich aktorek i poraz drugi czysta przyjemność. Wspomnienia, felietony, zdjęcia, ktore tworzą dopelniajacy klimat. Młodość, polskie realia, styl życia, którego juz nie ma. Lubię wracać do przeszłości poprzez takie ksiazki. To chyba najmocniejszy powód, dlaczego kupuje takie pozycje namiętnie od lat.  Duza doza humoru, lekkość, sentyment, anegdoty, czerpanie z życia garściami. Cudowne małżeństwo, zycie po śmierci ukochanego. Szczęśliwa i mądra kobieta. Pogodzona z losem. Pozytywna.

niedziela, 22 lutego 2015

Trzecia, ostatnia czesc trylogii:" Twoja twarz jutro. Trucizna, cień i pożegnanie " Javier Marias

Myśle sobie, ze te spotkania z twórczością tego pisarza sa dla mnie najbardziej wartościowe i wyjątkowe. Komu nie przypada styl pisarza, odradzam sięgania po kolejne powieści. Kazda jest inna, ale ten gesty styl to zawsze fundament, na którym wypływa fabuła. Osobiście do mnie wtrafia, pomimo ze nie gustuje w jakiejś trudnej literaturze. Tutaj mam przypadek wyposrodkowania, wszystkiego co lubię.
Trzecia czesc trylogii. I co ja moge rzec. Trudna książka ale i piekna. Wyzwanie, któremu sprostalam. Uczta słowna. Uczta podziwianie talentu wybitnego, niepowtarzalnego, jednego w swoim rodzaju. Czekam na Nobla. Bo należy mu sie bez dwóch zdań. Wielki pisarz. Co lepsze. Obawiam sie , ze nie do podrobienia. Zachwyci nie wszystkich. Ale jeśli ktoś chce spróbować, odradzam trylogie,a polecam by zacząć od " Serce tak białe" a potem " Zakochania".
Główny bohater, nadal pracuje dla tajemniczej grupy wywiadowczej. Ogląda kompromitujące kasety osób publicznych, w wolnym czasie wraca do ojca i przyjaciela. Brzmi banalnie. Ale to powieść o tym jak bardzo i na ile możemy ingerować w zycie drugiej osoby. Co jest trucizna, jak na nas działa ingerowanie w zycie drugiej jednostki. Nie ma sensu opowiedzieć te trylogie. To trzeba przeczytać. Jedno z najwiekszych osiągnięć w literaturze. Dla ambitnych i chcących sie zmierzyć. Nie jest to łatwa trylogia ani rozrywka na piątkowy wieczór.


sobota, 21 lutego 2015

" Jutro " Guillaume Musso

Jedenasta powieść tego pisarza, i jedenasta przeczytana przeze mnie. Niestety dawna euforia, zachwyt-gdy w 2006 odkryłam pierwsza przetłumaczona  jego powieść na język polski- odleciała juz daleko. W sumie jakieś prawie dziesięć lat z tym pisarzem i chyba sie pożegnamy na jakiś czas. Nie wiem co nie działa, ale urok prysł. Te historie robia sie juz takie na sile wymyślane. To co zaskakiwalo, juz mnie nie zachwyca. Przerwa z twórczością tego pana, choc mam sentyment ogromny i nie jest tak ze ta powieść mi sie nie podobała-nie wywołuje tych emocji, ktore towarzyszyły jakimś pierwszym siedmiu jego ksiazek. I za tym tęsknię. Fenomen francuskiego pisarza polega na jego mistrzowskim łączeniu fantastyki z obyczajowka. Tym razem spotkanie dwóch bohaterów uwikłanych w rożnym czasie jakoś nie zrobiło na mnie wrażenia. I czy zdążą na czas i czy zmienia bieg wydarzeń...Owszem czytało sie miło, szybko, fajnie. Dla wielu bedzie to super powieść. Osobiście cos nie zaklikalo do końca u mnie. Bywa.

"Zamknięte drzwi" Magda Szabo

"Pogłębione studium relacji pomiędzy dwoma silnymi kobietami-znana pisarka i jej pomocą domowa"- idealnie określenie tej ksiazki. Ale jak to jest napisane...ach. Wybitna węgierska pisarka, Magda Szabo, tym razem tworzy powieść na faktach ze swojego życia. Książka jest cudna na swój własny sposób. Uwielbiam takie klimaty. Z niczego zrobi cos intrygującego i wyjątkowego. Okruchy dnia, z których wyłania sie obraz pomocy domowej-starszej pani, i jej wpływ na zycie pisarki. Niby nic a jednak te detale, smaczki, sposób przedstawiania zwykłych sytuacji-mistrzostwo. Spokojna, tajemnicza powieść choc nie odkrywa rewelacji. Kim jest kobieta, która pomaga pisarce w pracach domowych? Chłodna, za fasada niedostępności, dochodzi,sprząta i gotuje. Ma swoje tajemnice, zasady ostre, dziwne zachowania. Naprawdę, nic nie odkryjecie genialnego na końcu. Ale to jak wodzi za nos pisarka, jak maluje opowieść -jest ponadprzeciętne. Smaczek.