sobota, 28 marca 2020

„ Selfie/ Autobiografia” Hanna Bakuła

Książki Hanny Bakuły kupuje w ciemno, są najwspanialszym przerywnikiem po dłuższym zagonieniu, przyjemnym oddechem. W Polsce uchodzi za osobę kontrowersyjna, czego kompletnie nie rozumiem. Dla mnie jest otwarta, normalna a przede wszystkim wolna. Kolorowy ptak, momentami ostra, cięte riposty , szczera do bólu - uwielbiam. Nie można jej odmówić poczucia humoru- rewelacyjne. Malarka, artystka, wiadomo, widzi mocniej, więcej , inaczej. Można rechotać bez końca nad jej anegdotkami i opisem jak widzi Polaków. Wiele lat mieszkała w Stanach- wiadomo inna perspektywa. Kobieta wolna, otwarta, wiec  ma tysiące historii w zanadrzu. Napisała własna biografie w stylu pytan  do siebie, na przekór  lubianym w Polsce stylu grzecznej dziewczynki tudzież z porywem dopuszczalnej romantycznej duszy ale w ryzach „ ludzie nie będę gadać „ Kobieta  orkiestra, wyzwolona, odważna , uwielbiam jej książki na relaks. Jak zwykle, nie zawiodła.

czwartek, 26 marca 2020

Od ponad dekady czytam książki tej belgijskiej, dość oryginalnej pisarki. Najbardziej podobały mi się: „ Podróż zimowa” , „ Tak bywa” oraz „ Pewna forma życia”. Najnowsza powieść „ Pragnienie” -jak zwykle zwięzła, mała i szczupła w ilości kartek, gęsta zato w treść. Mamy tutaj kompletnie inna perspektywę opowieści znana każdemu -Chrystus czeka na ukrzyżowanie. Opowiada co przeżywa, czuje, słyszymy jego myśli. Czy można przygotować się na śmierć ? I czym jest pragnienie przeżywania? W moim odczuciu ciekawa książka, choć nie z tych najciekawszych tej pisarki. Jest to pewnego rodzaju alegoria i przewrotna interpretacja znanej historii. Ale jak zwykle oryginalnie i wciągająco.
Zawsze na tak , jeśli chodzi o kapelusze tej pani:)

wtorek, 24 marca 2020

 „ Jesteśmy mniej ludzcy- bardziej zwierzęcy - w momentach największej miłości i największego strachu”
Spłakałam się. Nie założyłam , ze będzie to aż tak dobra powieść. O człowieczeństwie , o miłości. Piękna , wzruszająca historia małżeństwa. Wojna w Syrii, tułaczka poprzez Turcje , Grecję. Człowiek  tutaj i relacje są na pierwszym planie. Czyta się szybko, łatwo, coś bez przerwy zostaje w człowieku - to te sceny - mocne, filmowe , symboliczne. Ona jest niewidoma i pięknie maluje, on kocha pszczoły, które stracił. Oboje nie potrafią zrozumieć śmierci synka. Strata, miłość i nadzieja są obok , blisko. Tęsknota za zapachami Syrii, nocami pachnącymi jaśminem, wspomnienia rodziny. Nigdy więcej nie spojrzysz na uchodźców tak samo po tej lekturze....
„Bo widzisz
  Ludzie nie są tacy jak pszczoły ,
  Nie współpracujemy razem,
  Nie mamy poczucia takiej wspólnoty...”

poniedziałek, 2 marca 2020

 Wyobraźcie sobie, ze jednego dnia tracicie wszystko. Eksmisja, u lekarza wyrok śmiertelnej choroby. Dzieci na studiach, dom to cały dobytek i lata wkładania w niego kasy. Jedna zła inwestycja, oszukani przez znajomego i przeszłość znika. Urzekająca książka, niezwykle klimatyczna, przyjemna w czytaniu, przez dwa tygodnie towarzyszyłam angielskiej parze w ich wyjątkowej podróży. Około 50-tki, oboje załamani, nie mają nic do stracenia- kupują namiot, śpiwór i wyruszają szlakiem południowo - zachodniego wybrzeża angielskiego. Przepiękne opisy przyrody, to właśnie kontakt z natura, sprawia, ze pokonują własne granice. Wędrówka obfituje w wiele przygód, ich zmagania nie są z czasem, ale z własnym ciałem, brakiem pieniędzy, wiedzy. Stają się włóczęgami, raz postrzegani jako złodzieje, bezdomni, innym razem uśmiecha się do nich los. Podróż okazuje się przede wszystkim przemiana wewnętrzna bohaterów. Prawdziwa historia, głośna powieść na wyspach. Ta lektura przypomina , jak niewiele potrzeba do szczęścia i można to mieć na wyciągnięcie ręki. Barwny, czuły język, życiowa , ślicznie napisana historia. Polecam!! Wyobraźcie sobie, ze jednego dnia tracicie wszystko. Eksmisja, u lekarza wyrok śmiertelnej choroby. Dzieci na studiach, dom to cały dobytek i lata wkładania w niego kasy. Jedna zła inwestycja, oszukani przez znajomego i przeszłość znika. Urzekająca książka, niezwykle klimatyczna, przyjemna w czytaniu, przez dwa tygodnie towarzyszyłam angielskiej parze w ich wyjątkowej podróży. Około 50-tki, oboje załamani, nie mają nic do stracenia- kupują namiot, śpiwór i wyruszają szlakiem południowo - zachodniego wybrzeża angielskiego. Przepiękne opisy przyrody, to właśnie kontakt z natura, sprawia, ze pokonują własne granice. Wędrówka obfituje w wiele przygód, ich zmagania nie są z czasem, ale z własnym ciałem, brakiem pieniędzy, wiedzy. Stają się włóczęgami, raz postrzegani jako złodzieje, bezdomni, innym razem uśmiecha się do nich los. Podróż okazuje się przede wszystkim przemiana wewnętrzna bohaterów. Prawdziwa historia, głośna powieść na wyspach. Ta lektura przypomina , jak niewiele potrzeba do szczęścia i można to mieć na wyciągnięcie ręki. Barwny, czuły język, życiowa , ślicznie napisana historia. Polecam!!

poniedziałek, 29 lipca 2019

Książki perełki, oto taka: " Jak błądzić skutecznie" Zbigniew Mikołejko

 Nie muszę chyba wam mówić tego, jak trudno dziś o ciekawą rozmowę z drugim człowiekiem. Nie w przelocie, nie po drodze do sklepu. Komunikacja międzyludzka bardzo się zmieniła. Czasem myślę, że nie do końca zdajemy sobie z tego sprawę, nie nadążamy za rozwojem, który serwuje internet i technologia. Ale takie są koleje losu. Elektryczność w domach też była przełomem ogromnym.
 Perełka- książka. Jeden z najmądrzejszych ludzi w tym kraju. Posłuchajcie wywiadów w sieci, przeczytajcie tę książkę. Znawca filozofii, etyki, nauk religijnych, wybitny profesor Zbigniew Mikołejko.
 Sny, dzieciństwo, cienie komunizmu, uczucia, wiara- niewiara. Śmierć, feminizm. Dzisiejszy świat, jaki jest? Jacy jesteśmy my i nasz kraj, skąd, dlaczego? co to? W pięknej, mądrej rozmowie, zastanowisz się nad wszystkim nie raz. Absolutnie niesamowita książka. Czytałam długo, powoli, każdy rozdział zaczyna się od wybranego przez profesora obrazu. Książka pokazuje nam skąd się w naszym kraju wzięły pewne schematy, w prosty sposób tłumaczy naszą kulturę i historię. Owa lektura, to najpiękniejsza rozmowa, jaką można sobie podarować z drugim człowiekiem. Tego nie czyta się szybko.
Warto, warto , warto!!!!!!!!!!!!!

poniedziałek, 22 lipca 2019

Może by jednak.

Pusto tu.
Nikt już nie zaglada łącznie z właścicielka.
Po dzisiejszej rozmowie w Różowym Flamingu nad karmelowymi kuleczkami w bitej śmietanie kawy
Po namowach A.
Może jednak ?
A czemu by nie.
:)

wtorek, 28 listopada 2017

"Zośka.Moja wielka miłość." Wspomnienia Hali Glinskiej

Wciągnęła mnie  alkowicie ta ksiazka. Wiem, o Powstaniu Warszawskim jest tysiące lektur. Z każdej strony, każdy wątek dotknięty itp itd. Wiem. Ale coś sprawiło, ze zatrzymałam sie. To wspomnienia wiekowej kobiety, której Powstanie okrutnie przerwało piękna historie. Niedokończona piosenka....
Hala Glinska była harcerka batalionu "Golski", swoją miłość czyli słynny "Zośka" utraciła niespodziewanie i nagle przed wybuchem Powstania. Mowa o Tadeuszu Zawadzkim. To ci młodzi ludzie byli opisani w książce "Kamienie na szaniec"
Ksiazka to nie tylko opis miłości ale i refleksje wiekowej kobiety. Wraca do wspomnień co jest poprzeplatane wstawkami teraźniejszości- oczekiwanie na wizyty wnuków , na kartkę, na list. Strasznie ujęła mnie ta ksiazka. Pomysł, sposób przedstawienia , wszystko.

"Jak wysoko sięga miłość? Zycie po Broad Peak" rozmowa z Ewa Berneka

Góry. Zauważyłam, ze bardzo lubię czytać cokolwiek o tematyce górskiej. Pomimo,może nie chodzę zapalczywie po górach a nart nie miałam do tej pory na nogach, bo jakoś tak wyszło. Ale czytam z przyjemnością. Inny świat. Inna etyka, człowieczeństwo. Braterstwo, odrębna filozofia życia i rodziny himalaistów- ich przejmujące historie. Bo gdzie zdobywanie szczytów - tam i nieodłączne ludzkie tragedia. Strata wpisana w los. Czasowa i namacalna. Cena za pasje. Ewa Berneka opowiada o swoim małzeństwie, zyciu z mężem i jego miłością do gór. To w sumie prosta, szczera opowieść niby nic nadzwyczajnego. Taki ukłon w stronę wybitnego himalaisty i jego pamięci. Drobne wspomnienia, czasem śmieszne, czasem okrutne,Pani Ewa opowiada o miłości swojego życia, o czasie przed i po, o rozterkach. Wspomina tez młodość i fantastyczne czasem mrożące w żyłach, historie. Ksiazka w moim odczuci pokazuje doszczętnie jakim darem i przekleństwem sa góry dla całej rzeszy bliskich, rodziny.  Ale jak jest miłość - jest wszystko i da sie wszystko.

"Słowikowa i Masa twarzą w twarz" Monika Banasiak, Jarosław Sokołowski, Artur Gorski

Można rzec- dawna era- mafia pruszkowska, mokotowska, to troche inne czasy. Ale zostali ludzie, którzy zaczęli mowić. Jest coś fascynującego w tych rozmowach, wspomnieniach, historiach gangsterskich- pierwsze takie mafie w wolnej Polsce i świadkowie koronni. Troche jak film, tak sie czyta rozmowę Slowikowej i Masy. Nie mam potrzeby jakoś wnikania, dociekania, książki tego typu dostarczają mi zwyczajnej rozrywki i oderwania od rzeczywistości. Czytało sie szybko aż zadziwiająco szybko. Rozrywka dla tych, którzy przeżarli sie już tanimi romansami.

wtorek, 21 listopada 2017

" Nie i Tak" Adam Ferency w rozmowie z Maja Jaszewska

Aktor, którego podziwiam na żywo na deskach Teatru Dramatycznego, w Pałacu kultury. Nie znałam i nie znam go z telewizji. Odkryłam w teatrze. Czołowy artysta teatru, w rozmowie z Maja Jaszewska, odkrywa siebie, swoje poglądy. Byłam niezmiernie ciekawa tej książki. Podoba mi sie , ze wyłania sie z niej charakter i osobowość artysty. Ten wywiad jest spójny choć na wiele ciekawych tematów. A to o aktorstwie, o dzieciństwie w sumie pobieżnie- zato przewija sie ten motyw przez cała książkę wiec tak naprawdę można troszkę sie dowiedzieć lub - wywnioskować. Myśle sobie, ze człowiek w pewnym momencie - przestaje rozumieć świat i rzeczywistość. Na pewnym etapie wieku. Kiedy już nie ma czego zbytnio odkrywać i wszystko sie doświadczyło. Rozmowa nie ma lukru ani nie sili sie na spowiedź. Cieżko opisywać takie wydania rozmów. Z przyjemnością spędziłam pare wieczorów z ta lektura. Jest w tym prawda. Czy sie komuś podoba czy nie, płynie, wciąga.

" Rebel" Paulina Młynarska

Paulina Młynarska walczy o kobiety, uświadamia, informuje, pokazuje- nasze role w społeczeństwie, nasze problemy. Kto czytał jej wcześniejsze książki - ten wie- to sa sprawy bardzo ważne. Czasem mam wrażenie, ze jej książki zyskają na czasie, ze jeszcze bedą bardziej docenione. Tym razem mamy zbiór felietonów - wiadomo, ze czym bardziej świeższe , tym czyta sie lepiej, bo komentują bieżąco sprawy lub do nich nawiązują. Ile trzeba przejść by pojąć , ze kobiety powinny trzymać sie razem, ze łączy nas tak wiele. Polecam wszystkie wcześniejsze książki- duzo uświadamiają i skłaniaja do refleksji w jakim kraju żyjemy. W jakim społeczeństwie. Miałam przyjemność wsiąść udział w warsztatach z Paulina na Bali, w Indonezji. Jest niesamowita, przeszła wiele, ma niesamowity blask osoby, która wykonała ogromna prace nad sobą. Jej książki kupuje w ciemno. W tym kraju mogą być edukacja dla wielu. Lub otwierać umysły. Wszystko to przystępnym, fajnym językiem, na wesoło i na poważnie, przejmująco a przede wszystkim od kogoś , kto wiele przeżył i o zyciu troche wie .

sobota, 11 listopada 2017

" Był sobie chłopczyk " Ewa Winnicka

Cieżko po takiej lekturze zebrać sie w siły by coś napisać. To reportaż, po którym człowiek milczy, gryzie sie z myślami w głowie, wzbiera sie w nim bunt - milczy. Niewyobrażalna, bezsensowna zbrodnia. Nie mieszcząca sie w głowie historia. A jednak napisana przez zycie. Cała Polska pobieżnie zna historie znalezionego martwego chłopczyka, którego nikt nie szukał. I oto mamy cały reportaż, dokument. Rzetelnie przedstawiona historia rodziców i całego procesu tej tragedii. Włos sie jeży. Emocje na wierzchu. Jeśli mam już spróbować tak na chłodno wyłuskać zalety tej książki- na pewno autorce udało sie pokazać jak rodzi sie zło. Stopniowo, pomału, jak kula śnieżna. Wszystkie absurdy, patologiczne sytuacje i wszędobylski brak  uczucia. Trudno zapomnieć ten reportaż. Mocna historia - przejmująco  przedstawiona. To tez świadectwo bardzo dokładnego, z poświeceniem śledztwa.
 Tylko dla ludzi o silnych nerwach. :(