środa, 17 grudnia 2014

"Perełka " Patrick Modiano

Tegoroczny Noblista z dziedziny literatury. Postać kompletnie mi obca choć sięgam często po literaturę francuska, bardzo ja lubię zreszta. Pierwsze spotkanie z pisarzem zaliczam do udanych. Choć nie uważam, ze to jakaś rewelacja, raczej mistrzowską forma, sposób kontrukcji. Nie bede pisać duzo, bo to pierwsza przeczytana książka Noblisty, a doszła już do mnie przesyłka z paroma innymi i na pewno sięgne i wtedy moge sobie wyrobić własne zdanie.
"Perełka" to powieść o tożsamości i czasie. O poszukiwaniu siebie i najgłębszych odpowiedzi w nas samych. Therese nagle na mieście zauważa pewna kobietę -jest to pretekst do wspomnień. Nic jednak nie jest takie jawne i podane na stół. Choć język bardzo przystępny. Kurczowo trzymanie sie czasu, bycie od nim uzależnionym, słabość jednostki, niepewność, szukanie siebie...Paryż jest tez w tej książce jak za mgła, tak jak i bohaterka i ludzie wkoło niej. To książka z tych, po przeczytaniu których zastanawiasz sie o czym w sumie to było. Coś mnie zaintrygowało, coś odrzuca-bo ja generalnie nie lubię ksiazek w typie nieodgadniecia, snuciem historii z niedopowiedzen. Ale to jest jakoś tak ładnie napisane, aż za przystępnie jak na Noblistę, bym powiedziała. W każdym razie sięgne z ochota po następne lektury tego pana, by wyrobić sobie zdanie do końca. Bo jest niejasne. Tak jak odczucia co do tej ksiazki:)

" Zapomniane słowa" Magdalena Budzinska

Ciekawy pomysł na ksiazke, coś innego i w sumie bardzo ważnego. Bo słowa rodzą sie, żyją i umierają. Odchodzą w zapomnienie razem z pokoleniem. Zależą od historii i dekad. To Slowniczek wyrazów archaicznych, okraszony historyjkami i anegdotami. Sa i refleksje i skojarzenia rożnych ludzi. Ciekawa lektura do kolekcji.  Czyta sie powoli. Bo to nie książka na raz do polkniecia. Cieszę sie, ze mam ja w swojej kolekcji. Szczególnie słowo pochodzące z Kresów Wschodnich, skąd wywodzi sie cześć mojej rodziny-było wielka radością do odkrycia, bo moi dziadkowie mówili bardzo często "Naser Matry" itp itd. Cenna książka.

"Olive Kitteridge" Elizabeth Strout

Nie wiedziałam, ze owa książka ukazała sie już wcześniej pod tytułem "Okruchy codzienności"- swoją droga ten pierwszy tytuł był o wiele lepszy moim zdaniem. Kilkanaście opowiadań , osią ksiazki jest postać jednej kobiety. Zbitek codziennych spraw, problemów, tajemnic, zemsty, winy, ludzkich spraw jednym słowem. Mozna sie wtopić w miasteczko i tych ludzi właściwie łatwo. Czy to jest moja ulubiona książka? Nie. Co nie znaczy, jakiś zawód czy coś. Przeczytalam z ciekawością i podobało mi sie. Duzo emocji, zdarzeń, przyjaźni, nienawiści. Cała paleta ludzkiej duszy uwiklanej w okoliczności i trudne losy,

" Miłość z kamienia" Grażyna Jagielska

Smutna powieść do bólu, świadectwo samotności w związku, trudnych, ekstremalnych wyborów. Byc zona korespondenta wojennego....naprawdę niesamowicie intymna to książka, momentami mrozi,  przeraża, zastanawia. Kobieta przebywa w zakładzie psychiatrycznym, ma objawy stresu bojowego. Opowiada swoją historie przypadkowej mężczyźnie, który rownież przebywa w zakładzie. Z czasem potrafi opowiedzieć i otworzyć sie. Ta opowieść to świadectwo wojny o milosc i rodzine. Ból, trwoga, codzienność i nietuzinkowe wybory. I cena. Ogromna. Za zycie w zgodzie z sobą . Rozdziera serce, wbija w fotel. Przytłacza. Smutna i mocna książka.

wtorek, 16 grudnia 2014

Szmira roku: "Ostatnia milosc.Edith Piaf" Christine Laume

Kompletna szmira roku ta książka. Po jaka cholerę to kupiłam- myśl przewodnia podczas czytania już od strony piętnastej - uwaga, polecam o Edif Piaf cudowne książki :"Na balu szczęścia", oraz "Ptak smutnego stulecia". Te dwie pozycje sa fenomenalne, świetne, pełne wartościowych informacji i coś wnoszą. Natomiast szmirka pod tytułem "Ostatnia miłość"-darujcie sobie kochani. Siostra ostatniego kochanka Edith oto opowiada o swojej rodzinie, o tym jak jej brat poznał genialna piosenkarkę, ile zyskał, i ona sama rownież....naprawdę istny koszmarek. Ładna okładka, ale do środka nie zagladajcie. Szkoda pieniędzy.

czwartek, 4 grudnia 2014

"Religa" Dariusz Kortko, Judyta Watola

Historia i biografia najsłynniejszego lekarza, kardiologa w Polsce. Chyba nie ma osoby, która by nie słyszała o tym wybitnym lekarzu.  Bardzo filmowo, obrazowo, łatwo i ciekawie sie to czyta. Duży plus za formę. Książka dla każdego bez wyjątku. Pewnie świetne dopełnienie filmu "Bogowie", którego nie miałam osobiście jeszcze okazji zobaczyć, ale nie usłyszałam ani jednej przeciętnej opini o tym filmie, wszyscy w zachwycie jak jeden maz.
A owa lektura to poprostu ciekawa rozrywka na jeden wieczór.

sobota, 29 listopada 2014

" Drogi i manowce" Nicolas bouvier, w rozmowie z Lichtenstein-Fall


Fascynujący tekst. Zapis rozmow. Znana francuska dziennikarka w rozmowie z Nicolas Bouvier'em dokonuje niesamowicie ciekawej rzeczy; to prawdziwa opowieści o życiu, "o wszystkim , co nas trzyma przy życiu lub dobija". Wyczuwa sie, iż pisarz czuje sie bardzo komfortowo w towarzystwie tej kobiety i kreśli, opowiada, układa wspomnienia ze swojego życia w intrygujący sposób. Lubię takie książki, spokojne, nieprzebojowe, a jednocześnie, ktore duzo wnoszą i dają, i wciągają na swój własny sposób.

wtorek, 18 listopada 2014

Z literatury francuskiej:"Odchodzę " Jean Echenoz

Po długiej przerwie druga powieść tego francuskiego pisarza.  Kiedyś przeczytałam "Przy fortepianie".
"Odchodzę " troszkę dziwna, troszkę wciągająca, ma swój urok, choć końcowe rozwiązania na mój gust mogły byc lepsze.  Główny bohater prowadzi malutka galerie sztuki współczesnej, powieść zaczyna sie w momencie, gdy odchodzi od zony. Jest i wątek kryminalny, podróż  na Antarktydę, kradzież skrzyni z tamtąd z cennymi dziełami sztuki. Owa podróż przeplata sie z refleksjami na temat własnego życia, licznych przygód z kobietami, trudności z pogodzeniem sie z wiekiem- Felix chce byc młody, jedyne co mu o tym przypomina, ile ma lat, to jego doktor. Dziwnawa powieść, choć coś jest w pisaniu Jean Echenoz'a, ze mnie wciąga. Czasem mam takie okresy czytelnicze, ze nie sięgam po przebojowe nowości, tylko chwytam z błękitnych półek książki nietknięte, kupione już bardzo dawno ktore stercza tam w ciszy. Masę mam takich książek...a teraz mam chwilowo ten czas. I biorę kolejna...

sobota, 15 listopada 2014

Z literatury izraelskiej:" Wsród swoich" Amos Oz

Jest uwazany i okrzyknięty najwybitniejszym izraelskim pisarzem.  Nie moge przyznać, ze to mój kochany pisarz, ale jest coś takiego w jego sposobie pisania, ze mnie ciekawi i chce czytać. "Wsród swoich" to osiem opowiadań. Osia tych krótkich form  sa wszystkie doświadczenia, przeżycia i lata, ktore  spędził w kibucu. Jak zawsze mamy tutaj problem osamotnienia, jakiejś czyhajacej trwogi. Odnajdywanie sie jednostki w specyficznym środowisku. Nie powiem żebym była jakaś zachwycona, ale po tej lekturze naprawdę nastąpiła jakaś cisza, coś drgnęło. Coś dało do myślenia. To chyba klimat i mistrzowski sposób pisania. Powala chyba ta prostota pisania, która jednak fenomenalnie oddaje puls życia i jego kolory i jest to bardzo bliskie i ludzkie.

piątek, 14 listopada 2014

Z literatury hiszpańskiej:" Chlodny dotyk" Albert Sanchez Pinol

Książka absolutnie rewelacyjna. Perełka. Uwielbiam takie powieści. Granice człowieczeństwa, ktore sie zacierają, samotność i miłość, braterstwo i nienawiść, walka o przetrwanie, barbarzyństwo i rozum....szaleństwo i pasja. Mała wyspa koło Antarktydy... Na rok przyjeżdża tutaj pewien meterolog. Jedna latarnia, drugi człowiek i milion nieoczekiwanych wrogów..."Chlodny dotyk" to duża dawka emocji, wciąga i intryguje. Człowiek bez maski, w którym odzywają sie pierwotne instynkty.
Następny hiszpański pisarz, którego wpisuje na listę przeczytać wszystko co napisał. Powieść bardzo uznana i przetłumaczona na wiele języków. Książka dostarczyła mi mnóstwo dobrych przeżyć. I ona przeleżała na mojej polce nietknięta kawał czasu..!!!
Od paru lat kupowałam pozycje z wydawnictwa Noir sur blanc, choć sa to książki o bardzo niepozornych, nieprzebojowych okładkach ale intrygują. Mam teraz ochotę częściej po nie sięgać. I już wyszukuje nowe z merlina z tej serii. Ale najpierw przeczytam, ktore posiadam. A "Chlodny dotyk" gorąco polecam!

piątek, 7 listopada 2014

" Królowa śniegu " Michael Cunningham

Moje pierwsze spotkanie z tym pisarzem, udane. Książka klimatyczna i intrygująca , zmusza do trwania w danej jednej chwili i przeżycia jej od paru stron. Ciekawy pisarz bez dwóch zdań.
Nowy Jork, w jednym mieszkaniu toczą sie losy paru ludzi. Barrett -otyły, pogubiony, po rozstaniu człowiek, który nie mając wyboru wprowadził sie do brata- Tyler to niespełniony artysta, ciagle czekający na swój "moment", opiekuje sie swoją dziewczyna, chora na raka, pisze dla niej piosenkę ślubna i nie moze sobie z tym poradzić. Jego dziewczyna mieszka rownież z nim. Ukojenia i zapomnienia Tyler szuka w narkotykach. Bett walczy o zycie i niespodziewanie pomaga jej przyjaciółka Liz. Barrett nagle jest światkiem dziwnego zjawiska na niebie...
Wszyscy ci trzej ludzie sa niesamowicie zagubieni i toczą odrębna, inna walkę ze sobą samym i życiem.
 Pisarz w niesamowity sposób pokazuje drogę każdego z nich, jest w tym mnóstwo empatii i zrozumienia.W tle nowojorska zima, samotność wielkiego miasta, przemijanie. Każdy z nich przechodzi wielka zmianę, każda zupełnie inna. To książka, której główna osią sa zakamarki ludzkiej duszy. Powieść  spokojna, smutna, zimna, symboliczna, swietnie napisana. Dziwna i wzbudzajaca ciekawość. Powiedziałbym oryginalna na swój sposób. Cieszę sie, ze sięgnęłam po twórczość tego pisarza, to jego najnowsza powieść. Myśle, ze skusze sie na poprzednie.

"Wiza do Iranu" Artur Orzech

Iran jest mi bliski tylko z opowieści przyjaciół, z którymi chodzimy na obiad raz w miesiącu. Zawsze sie dopytuje, bo lubię, widziałam nawet wesele na DVD irańskie z ubiegłego roku, szczeka mi opadła( jedna orkiestra w ogrodzie i catering, drugi zespół w środku, śmiesznie tańczący ludzie, taniec młodej pary z nożami,wszystko na bogato a jednocześnie nowocześnie). Wiem tez o niesamowitej jaskini, która chciałabym zobaczyć, niestety nie ma o niej w książkę, a jest ogromna i turystycznie mozna płynąc lodziami po niej.
Pan Artur Orzech kojarzy mi sie z festiwalem w Opolu z lat dziewięćdziesiątych, pięknie, z klasa, swoim ładnym głosem zapowiadał artystów. Długo nie wiedziałam, ze jest wykładowca na uniwersytecie, ze zna perski, kulturę irańska, ze jest pasjonatem i znawca oraz tłumaczem w tej dziedzinie.
Książka jest bardzo metodyczna i profesorka, okraszone zdjęciami i niestety przeplatana ciagle rozdziałami pod tytułem " W oczekiwaniu na wizę " nie dość ze tytuł "Wiza do Iranu" to jeszcze to. Nie rozumiem tego, wydaje mi sie ten zabieg kompletnie zbędny. Już na wstepie jest o tym ze trudno zdobyć wizę do Iranu oraz zdanie "Iran to nie Irak" pojawia sie kilkakrotnie. Miałam takie wrażenie, ze autor nie do końca wierzy, iż ludzie czytają ze zrozumieniem. Ja naprawdę rozumiem zdanie Iran to nie Irak, czy muszę czytać te wplecione powtórki? Mie wiem, moze pan Artur Orzech to tak wielki pasjonata, ze chciał mieć pewność, ze wszystko każdy zrozumie, jeśli tak to przedobrzyl.
Abstrahując od tego, pozycja jest na pewno cenna, bo to solidne i ciekawe informacje na temat tego mistycznego, fascynujacego kraju.